• sekretariat@wisla-warszawa.pl

Miesięczne archiwum: Styczeń 2019

  • -

Cabajewska: mecz przegrany, ale nasza drużyna i tak jest wygrana

Ten mecz będzie jeszcze długo wspominany przez kibiców i zawodniczki warszawskiej Wisły. W środę w ćwierćfinale rozgrywek o Puchar Polski Bemowskie Syreny minimalnie przegrały u siebie z ŁKS Commercecon Łódź. Aktualne wicemistrzynie kraju zwyciężyły dopiero po tie-breaku. Ostateczna rozgrywka zakończyła się wynikiem 16:14. 

–  W tym spotkaniu było dużo emocji i pozytywnych momentów, bo nasza gra była w środę rewelacyjna. Napięcia najbardziej powodował nie przeciwnik czy zła gra, ale sędziowie. To właśnie tam były skierowane nasze emocje. Moja drużyna, mimo przegranej, tak naprawdę była wygrana – komentowała Cabajewska.

– W czasie meczu panowanie nad nerwami i elementy sportowe są tak samo ważne. Dziewczyny pokazały charakter w trudnych momentach, gdy sędziowie nie pomagali, a wręcz przeszkadzali i zabierali nam punkty. Na dodatek potrafiły zachować chłodną głową i walczyć do samego końca. Zawodniczki cały czas realizowały nasze założenia przedmeczowe. Chwała im za to. 

– Zespołu na takie spotkanie nie trzeba było oczywiście dodatkowo mobilizować. Od początku wiedziałyśmy, że nie jesteśmy faworytem tego starcia. Drużyna z Łodzi jest na trzeciej pozycji w tabeli ekstraklasy. Na dodatek grają w Lidze Mistrzyń i tam wygrywają. Dziewczyny grają przede wszystkim dla siebie. Mówiliśmy sobie przed tym meczem w szatni, że nic nie musimy, ale możemy. To rywalki musiały się starać. W pewnym momencie na pewno przyjezdni mocno się denerwowali i obawiali porażki.

– Mamy okrojony skład, ale musimy sobie radzić. Wróciła Żaneta Baran, która miała lekki uraz i dostała kilka dni wolnego. Nie chcieliśmy ryzykować większej kontuzji. Dziękuję jej za to, że zdecydowała się zagrać. Plus za jej charakter do walki.

W środę 28 punktów zdobyła Katarzyna Marcyniuk. Dla niej to drugi świetny występ z rzędu.

– Na pewno to nie był jej mecz życia. Mam na dzieję, że takie spotkania jeszcze przed nią. Bardzo dobrze zagrała. Jest to młoda dziewczyna. Za błąd w końcówce nikt nie ma do niej pretensji. Pokazuje charakter. Z meczu na mecz jest coraz mocniejszą postacią tej ekipy. Widzę, że robi cały czas postępy. Cieszę się, że realizuje to, co sugeruje jej na treningach. Nie wiem, czy powoli nie staje się liderem tej drużyny – kończy Ewa Cabajewska.

W sobotę spotkanie wyjazdowe w Tarnowie.


  • -

Wspaniale walcząca Wisła była o krok od Turnieju Finałowego Pucharu Polski

Wielkie słowa uznania należą się Bemowskim Syrenom za środowy występ w ćwierćfinale pucharowych rozgrywek. Wisła przegrała przed własną widownią z ŁKS Commercecon Łódź 2:3 (18:25, 25:21, 19:25, 25:22, 14:16). Nasze zawodniczki były dwie piłki od awansu do najlepszej czwórki zmagań.

Gospodynie przystąpiły do spotkania pokrzepione czterema zwycięstwami z rzędu. Zwłaszcza dwa ostatnie mecze były niesamowite. Wisła przegrywała najpierw 1:2 w Wieliczce z 7R Solną, a kilka dni temu na Bemowie już 0:2 z Eneą Energetykiem Poznań. Oba starcia w wyjątkowy sposób udało się wygrać. Tie-breaki były popisami naszej ekipy.

Teraz do stolicy przyjechał jeszcze bardziej wymagający rywal. ŁKS to aktualny wicemistrz kraju. Nasze zawodniczki absolutnie nie zamierzały się poddawać, choć początek nie był udany.

Można było odnieść, że wysoka stawka spotkania nieco sparaliżowała poczynania miejscowych. Rywalki grały spokojnie i kontrolowały wydarzenia na parkiecie. Tak naprawdę w żadnym momencie Wisła nie zagroziła łodziankom.

O wiele lepiej było po zmianie stron. Bemowskie Syreny zaczęły grać z wielką wiarą w siebie. Od razu przypominały się niedawne wygrane mecze. Znakomicie atakowała Katarzyna Marcyniuk. Akcje kończyła także Ewelina Mikołajewska i wracająca po urazie Żaneta Baran. Różnice w polu zagrywki zrobiła ponownie Anna Lewandowska. Ostatnie minuty partii to pokaz Mikołajewskiej, która była nie do zatrzymania.

W trzecim secie wyrównana walka była do stanu 14:14. Potem przyjezdne zdobyły cztery punkty z rzędu i uzyskanej wtedy przewagi nie oddały do końca odsłony. Ważne punkty zdobywała Daria Szczyrba, która zmieniła Aleksandrę Wójcik.

Wisła nie poddała się. ŁKS miał kilka punktów przewagi w czwartej części :(8:12), ale gospodynie odrobiły straty. Po ataku Mikołajewskiej było 17:16. Przerwę na żądanie musiał wziąć trener gości Michal Masek. Potem jeszcze kolejną, ale to nie pomogło. Gospodynie grały jak natchnione. Świetnie prezentowała się Elena Nowgorodczenko, która znakomicie kierowała poczynaniami koleżanek. Piękne punkty zdobywała także Katarzyna Połeć, a znów w defensywie świetnie spisywała się libero Alicja Markiewicz.

Bemowskie Syreny doprowadziły do tie-breaka. Ten był niesamowicie emocjonujący. Bardzo nerwowa była druga akcja. Wisła wygrywała 1:0 i chyba powinna 2:0.. Wydawało się, że rywalki dotknęły siatki. Sędziowie jednak ostatecznie zaliczyli punkt gościom. Potem rywalizacja była bardzo wyrównana. Wisła prowadziła 11:10, ale straciła trzy punkty z rzędu. Przy stanie 13:14 warszawianki obroniły piłkę meczową. Za chwilę miały w kontrze piłkę na 15:14. Nie udało się jej skończyć. W ostatniej akcji w aut zaatakowała Marcyniuk (14:16).

Mimo porażki, nasze siatkarki zasłużyły na wielkie słowa uznania. Wydawało się że ekipa z Łodzi nie powinna mieć większych problemów. Tymczasem Wisła pokazała, że nawet z brakami kadrowymi może być bliska zwycięstwa z wicemistrzem kraju.

Wisła Warszawa – ŁKS Commercecon Łódź 2:3
(18:25, 25:21, 19:25, 25:22, 14:16)
Wisła: Baran (8), Marcyniuk (28), Jaroszewicz (1), Mikołajewska (10), Połeć (12), Nowgorodczenko (2), Markiewicz (libero) oraz Lewandowska (10), Banasiak (1)
ŁKS: Bidias (10), Wójcik A. (3), Bociek (24), Alagierska (6), Efimienko-Młotkowska (14), Wójcik M. (7), Korabiec (libero) oraz Kwiatkowska (9), Szczyrba (13), Wawrzyńczyk, Strasz (libero)


  • -

Z ŁKS walka o półfinał. Wisła w dobrych humorach

Po czterech zwycięstwach z rzędu, czas na wielkie wyzwanie. Wisła w środę o godz. 18 podejmie aktualne wicemistrzynie Polski, a więc ŁKS Commercecon Łódź. Bemowskie Syreny w sobotę po niesamowitym meczu pokonały 3:2 Eneę Energetyka Poznań. Teraz chcą pójść za ciosem i awansować do najlepszej czwórki rozgrywek o Puchar Polski.

Read More

  • -

Cabajewska: widziałam radość na twarzach i to było najlepsze

Za Wisłą czwarte z rzędu wygrane starcie pod wodzą nowej trenerki. W sobotę Wisła przegrywała 0:2, potem obroniła piłkę meczową, by ostatecznie pokonać dotychczasowego lidera pierwszej ligi,  a więc ekipę Enea Energetyk Poznań. Ewa Cabajewska po tym zwycięstwie była bardzo zadowolona. 

Read More

  • -

Kolejne niesamowite zwycięstwo Wisły. Lider z Poznania pokonany

Cóż to były za emocje w hali OSiR Bemowo. Po dwóch setach nic nie zapowiadało, że Wisła pokona zespół z Poznania. A jednak. Sprawdziło się stare siatkarskie porzekadło. Jeśli nie wygrywa się 3:0, to przegrywa się 2:3. Tak się właśnie stało w sobotę. Warszawianki obroniły piłkę meczową w trzecim secie i ostatecznie wygrały po tie-breaku z Eneą Energetykiem w 22. kolejce pierwszej ligi (19:25, 16:25, 27:25, 25:22, 15:9). 

Read More

🏐 NAJBLIŻSZY MECZ W STOLICY

🏐I LIGA

niedziela, 25 marca 2019 roku, godz. 17
Wisła - Grupa Azoty Tarnów, Hala OSiR Bemowo,
wstęp wolny

🏐TABELA PIERWSZEJ LIGI

1 MKS Dąbrowa 26 64 70:27 2308:1994
2 7R Solna 26 59 65:31 2218:1992
3 Azoty Tarnów 26 56 66:34 2299:2061
4 Energetyk 26 54 64:38 2348:2135
5 Joker Mekro 26 52 60:38 2264:2070
6 AZS Uni 26 51 64:42 2349:2190
7 Wisła Warszawa 26 46 58:43 2169:2072
8 KŚ AZS Gliwice 26 32 44:53 2038:2121
9 SMS PZPS 26 30 42:56 2031:2171
10 Budowlani 26 30 41:60 2092:2239
11 Karpaty Krosno 26 28 42:61 2186:2270
12 Mazovia 26 25 41:65 2275:2423
13 UKS Szóstka 26 14 25:69 1905:2194
14 WTS Włocławek 26 5 10:75 1522:2072

Archiwa

GALERIA

Wisła – UKS Szóstka 15.12.2018 r.

Najnowsze komentarze

WISŁA WARSZAWA S.A.

Facebook