• sekretariat@wisla-warszawa.pl

Dzienne archiwum: 16 kwietnia 2019

  • -

Historia się powtarza. “W walce z KSZO nie jesteśmy bez szans”

Dwa lata temu Wisła grała z zespołem z Ostrowca Świętokrzyskiego w tym samym momencie sezonu. Także wtedy warszawianki walczyły z KSZO w barażach o siatkarską ekstraklasę. Różnica jest tylko jedna. Przed 24 miesiącami nasz zespół przystępował do walki jako mistrz pierwszej ligi, teraz jako wicemistrz. W środę i czwartek o godz. 18 mecze wyjazdowe.

W poprzednią środę Bemowskie Syreny po pięknym boju przegrały w decydującym spotkaniu finału zaplecza LSK z Jokerem. Wydawało się, że to jest koniec sezonu.

Tymczasem już dzień później zaczęły docierać plotki, że klub ze Świecia może nie przystąpić do meczów barażowych z KSZO. Joker decyzję oficjalnie ogłosił w niedzielę, ale jeszcze przed komunikatem nasz zespół tego dnia wrócił do treningów. W poniedziałek prezes Grzegorz Kulikowski ogłosił, że zespół weźmie udział w barażach.

Rywal będzie ten sam, co dwa lata temu. Wtedy KSZO utrzymało się w ekstraklasie w czterech meczach (3:1). A jak będzie teraz?

– Uważam, że rywalizacja może się różnie potoczyć. Nic nie zakładam przed jej początkiem. Po pierwszych spotkaniach zobaczymy, jak to będzie wyglądało. To, co będzie się działo na parkiecie, zweryfikuje poziom pierwszej ligi i ekstraklasy. Uważam, że nie jesteśmy na straconej pozycji, bo w tym sezonie zagrałyśmy wiele bardzo dobrych meczów, również w ostatnim czasie. Ta drużyna pokazała niejednokrotnie, że potrafi grać na wysokim poziomie. Jedziemy do Ostrowca Świętokrzyskiego, żeby walczyć o jak najlepszy wynik. Wszyscy zdają sobie sprawę, że Liga Siatkówki Kobiet w tym momencie jest słaba, może za wyjątkiem czterech pierwszych zespołów. Myślę, że nikogo nie urażę, tak twierdząc – mówi trener Wisły Ewa Cabajewska.

Zawodniczki Wisły miały wolne po finale wstępnie do poniedziałku. Była także opcja dłuższego odpoczynku. Tymczasem w sobotę dowiedziały się, że muszą wrócić na treningi.

– Wszystko odbyło się bardzo szybko i dziewczyny musiały wrócić na zajęcia. Na treningach chodziło głównie o oswajanie się z innymi piłkami, bo grać w siatkówkę na pewno zawodniczki nie zapomniały. Mikasy, którymi rywalizuje się w Lidze Siatkówki Kobiet są inne i musimy się szybko na nie przestawić. Jestem jednak przekona, że można nimi grać równie dobrze jak moltenami. Są oczywiście jakieś różnice i przy okazji takich meczów zawsze się o tym mówi. Z całym przekonaniem mogę jednak powiedzieć, że po treningach drużyna jest z nich całkiem zadowolona. Wiadomo, że kluczowe będzie przyjęcie i zagrywka, ale uważam, że treningi nie wyglądały źle. Oswajanie z piłkami poszło dobrze. Spodziewaliśmy się czegoś gorszego.

– My przyjęliśmy rolę po Jokerze i zagramy w barażach. Wycofanie się klubu ze Świecia trochę mnie dziwi, bo co roku jest walka o otwarcie ligi. Teraz jest szansa, to nie ma chętnych. Nasza drużyna jest mocno zmęczona trudnym bojem z Jokerem, ale nie jesteśmy bez szans. Niektóre zawodniczki narzekają na drobne urazy, ale powinny być gotowe na najbliższe spotkania – dodaje Ewa Cabajewska.

W zespole KSZO w tym sezonie występuje Zuzanna Kucińska, a więc była libero Wisły.


🏐 NAJBLIŻSZY MECZ W STOLICY

🏐 LSK

Wisła - Grot Budowlani Łódź
26 października 2019 roku, godz. ?

GALERIA

Wisła – UKS Szóstka 15.12.2018 r.

WISŁA WARSZAWA S.A.

Facebook