• sekretariat@wisla-warszawa.pl

Author Archives: Admin

  • -

Będzie decydujący mecz w finale! Wisła wygrała z Jokerem

To był kapitalny niedzielny wieczór w hali OSiR Bemowo. Wisła w pięknym stylu pokonała 3:1 (24:26, 25:20, 25:20.25:16) Joker Mekro Energoremont. To oznacza, że w finale pierwszej ligi jest remis. W środę w Świeciu decydujące, piąte spotkanie. Najlepszą zawodniczką meczu została przyjmująca Ewelina Mikołajewska.

Bez kontuzjowanej Katarzyny Połeć musiały radzić sobie warszawianki w dwóch ostatnich meczach finałowych rozgrywanych we własnej hali, a to oznaczało, że Bemowskie Syreny przystępowały do tych spotkań zaledwie… w 7. Z kolei szeroką, 13-osobową kadrą dysponował trener Marcin Wójtowicz. Stawką niedzielnego pojedynku było przeniesienie rywalizacji do Świecia, w przeciwnym wypadku z tytułu mistrzyń I ligi mogły już cieszyć się „jokerki”. Trzy pierwsze akcje potoczyły się po myśli przyjezdnych, które najpierw po kiwce w środek boiska Weroniki Fojucik mogły cieszyć się z dobrego otwarcia meczu, a blok na Żanecie Baran zmusił trener Ewę Cabajewską, by bardzo wcześnie przerwać grę i wybić z uderzenia świecianki (0:5). Gospodynie nie wykorzystywały atutu własnej hali, psując zagrywkę za zagrywką. Stołeczne siatkarki odetchnęły dopiero, gdy w kilku akcjach swoje środkowe „na siatkę” wrzuciła Katarzyna Wenerska, po skutecznym bloku na Paulinie Majkowskiej było 7:9. Gospodynie konsekwentnie odrabiały straty, a atak z prawego skrzydła Baran przyniósł im kontaktowe oczko (12:13). Kiedy wydawało się, że to zespół z Warszawy ma przewagę dwukrotnie piłkę pod linię 9. Metra z pola serwisowego posłała Adrianna Kukulska i znów Joker był w uprzywilejowanej pozycji (16:19). Ekipa gości nie wykorzystała dwóch piłek setowych, ale przy trzeciej w aut zaatakowała Baran i pierwszy set padł łupem Jokera (24:26).

Drugi set rozpoczął się od dobrej gry gospodyń, ale kij w tryby wyśmienicie funkcjonującej maszyny zespołu z Warszawy włożyła Oriana Miechowicz, trzykrotnie punktując zagrywką (5:6). Joker znalazł receptę na zmęczone sezonem przeciwniczki w postaci kiwek i skrótów za siatkę, które były silną bronią przyjezdnych. Wynik ciągle oscylował jednak w okolicach remisu, gdy piłkę bez problemu w pomarańczowym umieściła Miechowicz na tablicy wyników widniał rezultat 13:13. Jako pierwsze na czoło wysunęły się warszawianki, które po bloku na Majkowskiej prowadziły trzema punktami, ale zaraz ta różnica została zniwelowana zagrywką Kukulskiej (17:16). W końcówce po błędzie nieczystego odbicia Wenerskiej szósty bieg włączyły gospodynie i ostatecznie pewnie triumfowały w drugiej odsłonie (25:20).

Trzeci set od pomyłki w ataku otworzyła Kukulska i natychmiast została ona zmieniona przez Dagmarę Dąbrowską (1:0). Kolejne kontry pokazywały, że Bemowskie Syreny nabrały pewności siebie i o czas przy stanie 4:0 poprosił trener Wójtowicz. Baran i Marcyniuk pokazywały co rusz, że sztukę gry z blokiem mają opanowaną niemal do perfekcji i w tym fragmencie seta stanowiły o sile swojego zespołu. Warszawianki z biegiem czasu traciły jednak koncentrację i roztrwoniły część swojej wysokiej przewagi (9:6). W bloku czujnie zachowała się młoda Dąbrowska i piłka spadła pod nogi atakującej zespołu gospodyń, ale status quo zostało zachowane po tym jak dwie punktowe zagrywki posłała na drugą stronę siatki Banasiak (15:11). Przy stanie 17:11 na boisko wracała Kukulska, ale gra świecianek posypała się jak domek z kart. Choć zmienniczki Jokera rzuciły się w pogoń, to nie były w stanie odrobić tak znacznych strat i po ataku Baran Wisła prowadziła 2:1 (25:20).

W pierwszych minutach czwartej odsłony strzelnicę w polu zagrywki urządziła sobie Katarzyna Marcyniuk (5:1). Szczęście sprzyjało gospodyniom, które po ofiarnych obronach kilka punktów zdobyły w dość przypadkowych okolicznościach. Będące pod presją świecianki grały nerwowo, podbijając piłkę zbyt ostro nagrywając ją na siatkę lub dotykając górnej taśmy (8:3). Zespół ze Świecia odbudowywał swoją grę bazując na najskuteczniejszym wariancie rozegrania czyli ataku z 6. strefy. Odpowiedzią na to zagranie był atak z obiegnięcia Lewandowskiej i po nim gospodynie prowadziły już 16:11. W rolę liderki w końcówce wcieliła się znów Marcyniuk i przy stanie 20:14 o czas poprosił trener Marcin Wójtowicz. Ostatnie słowo należało do warszawianek, które przedłużyły losy rywalizacji, której ostatnim akcentem będzie środowy mecz w Świeciu (25:16).

Wisła Warszawa – Joker Świecie 3:1
(24:26, 25:20, 25:20, 25:16)

Stan rywalizacji (do 3 zwycięstw): 2:2

Żródło: siatka.org


  • -

Wspaniała walka to za mało. Wisła przegrała z Jokerem

Trzeci mecz finału i druga porażka. W sobotę w hali OSiR Bemowo Wisła po ambitniej postawie do samego końca przegrała 1:3 z Jokerem Mekro Energoremont. W walce o mistrzostwo pierwszej ligi zawodniczki ze Świecia prowadzą 2:1. W niedzielę o godz 20 czwarty mecz. Najlepszą zawodniczką starcia została wybrana rozgrywająca gości Katarzyna Wenerska.

Po dwóch spotkaniach w Świeciu w poprzedni weekend był remis. Teraz zatem walka rozpoczynała się praktycznie od nowa, ale do dwóch zwycięstw. Finał jest bowiem rozgrywany w formule best of five, a więc do trzech wygranych.

Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem okazało się, że Wisła zagra poważnie osłabiona. Na kontuzje pleców narzekała bowiem świetnie ostatnio prezentująca się Katarzyna Połeć. W wyjściowej szóstce zastąpiła ją Agnieszka Banasiak. Brak Połeć oznaczał, że gospodynie nie miały rezerwowej. Cały mecz musiała zatem rozegrać jedna szóstka plus libero Alicja Markiewicz.

Nasze siatkarki zasługują na wielkie słowa uznania. Walczyły z zaangażowaniem i nieustępliwością. Początek był bardzo udany. Wisłą prowadziła 11:6. Rywalki jednak sukcesywnie zmniejszały straty. Losy partii odmieniły dwie zmiany w Jokerze. Na parkiecie pojawiły się atakująca Oriana Miechowicz i przyjmująca Adrianna Kukulska. Obie były praktycznie nie do zatrzymania. W końcówce był remis 23:23, ale dwie ostatnie akcje padły łupem gości. Ponownie inauguracyjna odsłona miała kluczowe znaczenie.

W drugim secie przewaga przyjezdnych była niepodważalna. Miechowicz wyprawiła cuda. W Wiśle szwankowało przyjęcie i serwis.

O wiele lepiej było w trzeciej części. Warszawianki poprawiły zagrywkę, znakomicie atakowała Żaneta Baran. Pomagała jej dzielnie Katarzyna Marcyniuk. Zaczął działać blok. Gospodynie pewnie wygrały 25:19 i wydawało się, że pójdą za ciosem.

Początek czwartej części na to wskazywał. Wyglądało to obiecująco. Potem jednak nastąpiło totalnie zatrzymanie. Przyjezdne punktowały seriami, a Bemowskie Syreny nie były w stanie się przeciwstawić. Ostatecznie Jokerki za sprawą MIechowicz wykorzystały drugą piłkę meczową i są o krok od barażów o Ligę Siatkówki Kobiet.

W niedzielę czwarte spotkanie. W hali OSiR Bemowo ma się rozpocząć o godz. 20.

Wisła Warszawa – Joker Mekro Energoremont Świecie 1:3
(23:25, 20:25, 25:19, 18:25)


  • -

Cabajewska: chętnie dźwigniemy ciężar pierwszego miejsca

Dwa wielkie mecze czekają nas w hali OSiR Bemowo. Wisła po raz trzeci zagra w finale pierwszej ligi. W sobotę i niedzielę o godz. 20 spotkania z Jokerem Mekro Energoremont Świecie. Wstęp wolny. Zapraszamy!

Po dwóch spotkaniach na wyjeździe jest remis. Rywalizacja toczy się do trzech zwycięstw.

– Dziewczyny miały trochę czasu na regenerację, ale niestety nie było to kilka dni, tylko praktycznie półtora. Po niedzielnej porażce wyciągnęliśmy wnioski. To oczywiste – mówi Ewa Cabajewska.

Po zamieszaniu z dostępnością hali OSiR Bemowo, mecze z Jokerem odbędą się w sobotę i niedzielę o godz. 20.

– Wiemy, że ta godzina jest jedyną możliwą, aby rozegrać spotkania we własnej hali. Po ostatnich zawirowaniach i wizją przeprowadzenia tych starć Świeciu, taka pora i tak stanowi najmniejszy problem.

– Wierzę, że dziewczyny zrobią wszystko, żeby zdobyć mistrzostwo na własnym parkiecie. Zasłużyły na nie w stu procentach, tak samo jak nasi najwspanialsi kibice.

Trener i siatkarki ze Świecie stwierdzili, że do Warszawy jadą bez presji, bo i tak osiągnęli już dużo w tym sezonie.

– O mistrzostwo nie gra się na luzie. Skoro przyjadą do stolicy bez presji i nie mają nic do stracenia, to my chętnie dźwigniemy ciężar pierwszego miejsca – kończy trener Ewa Cabajewska.


  • -

Nowgorodczenko: teraz wszystko zaczyna się od początku

Za nami dwa pierwsze spotkania w finale pierwszej ligi. Po potyczkach w Świeciu jest remis. Rywalizacja toczy się do trzech zwycięstw, a teraz dwa mecze w Warszawie. W sobotę i niedzielę o godz. 20 w hali OSiR Bemowo.

W Świeciu Wisła pierwszego dnia wygrała 3:1, a drugiego przegrała 0:3.

– Wiadomo, że finał składa się meczów, w których jest najwięcej emocji i nerwów. W sobotę panowaliśmy na parkiecie. Zagraliśmy bardzo skutecznie w bloku oraz obronie. Niestety w niedzielę wynik był udany dla Jokera. Dwa pierwsze sety zdecydowanie nam nie wyszły. W trzecim udało się powrócić ze swoją grę i naprawdę niewiele brakowało, żeby odwrócić partię na naszą korzyść. Potem mogłoby się wszystko zdarzyć. To się jednak nie udało – mówi kapitan Wisły Elena Nowgorodczenko.

– Teraz w Warszawie zaczynamy wszystko od nowa. Łącznie mamy tydzień, aby poprawić to, co nie wyszło w niedzielę w Świeciu. Nie lubię przewidywać wyników meczów, w których sama gram. Wiem jedynie i jestem pewna, że zdobycie mistrzostwa pierwszej ligi w niedzielę w stolicy to w tej chwili nasze największe marzenie – dodaje rozgrywająca.


  • -

Wisła prawdopodobnie oba mecze z Jokerem zagra jednak w hali OSiR Bemowo

Kolejny raz nasz klub ma problem z dostępnością domowego obiektu na najważniejsze spotkania w sezonie. W sobotę i niedzielę Wisła zaplanowane są dwa mecze w finale pierwszej ligi z Jokerem Mekro Energoremontem Świecie. Starcia raczej odbędą się w hali przy Obrońców Tobruku 40, ale ich początek to zapewne dopiero godzina 20. W tych dniach w tym miejscu odbywa się turniej judo, o którym wcześniej Wisła nie została poinformowana.

Nikomu nie trzeba tłumaczyć, że atut własnego parkietu to sprawa szczególnie ważna w sportach zespołowych. Nasze zawodniczki w obiekcie na Bemowie czują się naprawdę dobrze.

– Pytaliśmy o dostępność hali na Redutowej, Lindego, na Woli, nawet w Legionowie. Są zajęte. Możemy znaleźć halę, to oczywiste, ale grając na innym obiekcie pozbywamy się naszego atutu. Granie w innym miejscu, jest jak występy na wyjeździe. Poza tym nie możemy zrobić żadnej promocji tego widowiska, bo nie jesteśmy pewnie, kiedy ono się odbędzie. Pojawiają się głosy, że miasto spróbuje skrócić turniej judo i zorganizować nasze mecze o godzinie 20. Do końca jednak nie wiemy, czy tak się stanie. Nawet jak dzielnica w cudowny sposób znajdzie termin, to my i zespół ze Świecia nie będziemy mieli możliwości zrobienia rozruchu przedmeczowego. To są półśrodki. A przecież to jest finał, a nie jakiś zwykły mecz ligowy – mówi prezes Wisły Grzegorz Kulikowski.

– Jest mi bardzo przykro, że kolejny ponownie mamy takie problemy ze spotkaniami w Warszawie. Od 2006 roku jesteśmy klubem działającym na Bemowie. Od 2014 roku prowadzimy sekcję siatkówki i chcemy w ten sposób promować miasto i dzielnicę. Nie bardzo rozumiemy, dlaczego co roku w kwietniu pojawia się zamieszanie z halą. To nie jest pierwszy taki przypadek. Trzy lata temu dwa najważniejsze mecze z Budowlanymi Toruń musieliśmy grać w obiekcie przy Obozowej. Wszyscy wiedzieli, że w tym terminie są play-offy. Czemu nie można zorganizować takiego turnieju judo w maju? Widocznie taka jest polityka władz miasta i dzielnicy. A my chcemy budować klub na Bemowie, który jest wizytówką dzielnicy.

– W lutym byłem z Joanną Mirek z naszego sztabu szkoleniowego na spotkaniu w z dyrektorem miejskiego biura sportu Januszem Samelem i dyrektorem Grzegorzem Surówka z OSiR Bemowo. Było zepewnienie, że w kwietniu nikt nie będzie organizował imprez komercyjnych bez porozumienia z klubami. Miała być notatka z tego spotkania, ale do dzisiaj jej nie dostaliśmy. A tymczasem dowiedzieliśmy się, że hala jest zajęta – dodaje Kulikowski.


🏐 NAJBLIŻSZY MECZ W STOLICY

🏐I LIGA

Wisła - KSZO Ostrowiec Świętokrzyski
27 i 28 kwietnia,
godz. 18
hala OSiR Bemowo
wstęp wolny

🏐TABELA PIERWSZEJ LIGI

1 MKS Dąbrowa 26 64 70:27 2308:1994
2 7R Solna 26 59 65:31 2218:1992
3 Azoty Tarnów 26 56 66:34 2299:2061
4 Energetyk 26 54 64:38 2348:2135
5 Joker Mekro 26 52 60:38 2264:2070
6 AZS Uni 26 51 64:42 2349:2190
7 Wisła Warszawa 26 46 58:43 2169:2072
8 KŚ AZS Gliwice 26 32 44:53 2038:2121
9 SMS PZPS 26 30 42:56 2031:2171
10 Budowlani 26 30 41:60 2092:2239
11 Karpaty Krosno 26 28 42:61 2186:2270
12 Mazovia 26 25 41:65 2275:2423
13 UKS Szóstka 26 14 25:69 1905:2194
14 WTS Włocławek 26 5 10:75 1522:2072

Archiwa

GALERIA

Wisła – UKS Szóstka 15.12.2018 r.

Najnowsze komentarze

WISŁA WARSZAWA S.A.

Facebook