• sekretariat@wisla-warszawa.pl

Author Archives: Admin

  • -

Adam Grabowski trenerem Wisły. Drużyna rusza z przygotowaniami

Bemowskie Syreny 12 sierpnia pojawią się na pierwszym treningu przed rozpoczynającym się za dwa miesiące sezonem. W Warszawie pod wodzą nowego szkoleniowca Adama Grabowskiego będą ćwiczyć siatkarki znane już kibicom Wisły, a także nowe.

Read More

  • -

Wisła dopuszczona do gry w Lidze Siatkówki Kobiet

Ostatnie tygodnie to był w naszym klubie czas wytężonej pracy. Kompletowanie i przygotowywanie odpowiednich dokumentów licencyjnych zajęło mnóstwo czasu oraz kosztowało wiele wysiłku. Teraz można powiedzieć, że się opłaciło. We wtorek Rada Nadzorcza Polskiej Ligi Siatkówki SA podjęła uchwałę w sprawie dopuszczenia di udziału w rozgrywkach najwyższej klasy rozgrywkowej w piłce siatkowej kobiet klubu prowadzonego przez Wisła Warszawa Spółka Akcyjna z siedzibą w Warszawie. 

Jak pisze PLS na swojej stronie internetowej nasz klub musi jeszcze przejść pozytywnie weryfikację, którą przeprowadzi Komisja Licencyjna Polskiego Związku Piłki Siatkowej. Stanie się to w nieprzekraczalnym terminie do 31 lipca 2019 roku.

– W przypadku Wisły Warszawa, po stanowczych deklaracjach Zarządu tej Spółki, iż wszelkie niedociągnięcia wskazane w audycie firmy Deloitte zostaną szybko usunięte, Rada Nadzorcza PLS postanowiła warunkowo dopuścić klub do gry w najwyższej klasie rozgrywkowej – powiedział Andrzej Gołaszewski, Przewodniczący Rady Nadzorczej PLS SA. – Dopuszczenie pod warunkiem pozytywnej weryfikacji przez Komisję Licencyjną Polskiego Związku Piłki Siatkowej oznacza, iż w praktyce klub otrzymał dodatkowy czas (ponad miesiąc) na uregulowanie wszystkich braków wymienionych w raporcie Deloitte. Kierowaliśmy się dobrem kobiecej siatkówki wierząc, iż Zarząd Spółki Wisła Warszawa, zyskując dodatkowy czas, będzie w stanie spełnić wymogi i w przyszłym sezonie zagra w Lidze Siatkówki Kobiet. Musi jednak spełnić warunki wpisane w naszej uchwale w nieprzekraczalnym terminie 31 lipca 2019 roku – dodaje przewodniczący.

Jako klub zapewniamy, że zrobimy wszystko, aby spełnić wymagania Komisji Licencyjnej.

Wielkie słowa uznania za ogromnie zaangażowanie w tej sprawie należą się prezesowi Grzegorzowi Kulikowskiemu i dyrektor sportowej Joannie Mirek. To oni głównie przyczynili się do takiej, a nie innej decyzji PLS.


  • -

Cabajewska: to ogromny sukces. Chciałabym dalej sprawdzać się w roli trenera

Została pierwszym szkoleniowcem Wisły na początku roku. Po czterech miesiącach pracy z zespołem Ewa Cabajewska świętowała w niedzielę awans do Ligi Siatkówki Kobiet. Nasza drużyna wygrała rywalizację barażową z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 3:1.

– Dla mnie to jest to oczywiście ogromny sukces, ale był on już też wielki przed spotkaniami z KSZO. Przecież to fazy play-off przystępowaliśmy z siódmego miejsca, a zagraliśmy w finale. Tam przegraliśmy z Jokerem, ale spotkania były fajne. Dobrze się to oglądało. To jest sukces tego zespołu, bo przecież od marca graliśmy w osiem zawodniczek. Powoli do nas dociera, co nam udało się osiągnąć, a ja cieszę się podwójnie, bo jestem z Warszawy – mówiła była rozgrywająca, której w pracy pomagali Joanna Mirek oraz Dawid Michor.  

Jak wspominała Cabajewska, Wisła w sezonie zasadniczym zajęła siódmą pozycję. Potem przyszły niesamowite mecze w fazie pucharowej.

– Cała ta przygoda rozpoczęła się od meczu ćwierćfinałowego w Wieliczce. Później zaczęły się dziać rzeczy niesamowite. Dziewczyny szły za ciosem. Co prawda pojawiały się jakieś wahania, falowania formy, ale praktycznie od tego momentu nie zeszliśmy już poniżej pewnego poziomu. Wygrywałyśmy kolejne mecze i teraz mamy awans, z którego wszyscy możemy się wspólnie cieszyć. Dziewczyny zasłużyły na ten awans – mówiła.

– Wracając do domu po niedzielnym meczu nie mogłam uwierzyć, że dwukrotnie przed własną widownią pokonałyśmy KSZO po 3:0. W sobotę rywalki zagrały bardzo słabo, ale to też nasza zasługa. Postawiłyśmy przede wszystkim na zagrywkę. Byłam jednak przekonana, że w drugim spotkaniu KSZO tak źle nie zagra – przyznała Cabajewska, która w styczniu zadebiutowała w roli pierwszego trenera. Była rozgrywająca wiedziała dobrze, że miejsce przed fazą play-off nie ma większego znaczenia. Kilka lat temu jako zawodniczka Muszynianki zdobyła z zespołem mistrzostwo Polski po tym, gdy zakończyła zasadniczą część zmagań na piątej pozycji.

W drugiej części sezonu nasza ekipa musiała radzić sobie w okrojonym składzie. Od marca w zespole było osiem zawodniczek. W fazie play-off były sytuacje, że w ekipie nie było nawet jednej zmiany.

– W pewnym momencie grałyśmy co trzy dni. Często przyszło nam walczyć w pięciu meczach, a do tego wiele spotkań kończyło się tie-breakami. Na treningach, no cóż, było nas mało. Dlatego często ja z Asią, z trenerem Dawidem Michorem, który później do nas dołączył oraz statystykiem Jakubem Kulikowskim musieliśmy stanąć na boisku i z tego też powodu bywało wesoło. W treningach pomagały nam też siatkarki Mazovii i NOSiR Nowy Dwór Mazowiecki – dodawała.

Cabajewska zapewniła, że chce dalej prowadzić naszą drużynę. – Musiałabym zdać jeszcze jeden egzamin, by zdobyć uprawnienia. Nie ukrywam, że po takim początku chciałabym dalej sprawdzić się w tej roli – podsumowała trenerka Wisły.

Zródła: PLS, siatka.org., PAP


  • -

WISŁA WARSZAWA AWANSOWAŁA DO LIGI SIATKÓWKI KOBIET!

28 kwietnia 2019 roku okazał się najszczęśliwszym dniem w historii naszego klubu. Po niespełna pięciu latach od powstania Wisła Warszawa awansowała do Ligi Siatkówki Kobiet. Ten sukces zapewniło trzecie zwycięstwo w barażowym meczu o prawo w gry ekstraklasie. Bemowskie Syreny w niedzielę przed własną widownią pokonały KSZO 3:0 (25:22, 25:17, 25:23). Stołeczna ekipa wygrała rywalizację 3:1.

Po sobotnim zwycięstwie w nieco ponad godzinę 3:0, gospodynie znakomicie zdawały sobie sprawę, że dzień póżniej mogą zapewnić sobie wygraną w całej rywalizacji.

Wisła w sezonie regularnym zajęła w pierwszej lidze siódme miejsce, ale po fenomenalnych play-offach zdobyła wicemistrzostwo. Kilka dni po meczach finałowych z Jokerem okazało się, że to nasz zespół razem z najsłabszą drużyną ekstraklasy, a więc KSZO przystąpi do barażów o LSK.

Przed Świętami Wielkanocnymi w Ostrowcu Świętokrzyskim odbyły się dwa spotkania. Pierwsze 3:0 wygrały siatkarki KSZO. W drugim miejscowe prowadziły już 2:0, ale od tego momentu na parkiecie dominowały nasze zawodniczki. Ostatecznie stołeczna ekipa triumfowała po tie-breaku.

W Warszawie w sobotę Wisła pokazała, jak gra się skutecznie w siatkówkę. W niedzielę trudno było spodziewać się takiej dominacji, ale najważniejszy był wynik. A wynik był piękny. 3:0! Nasza drużyna od początku do końca kontrolowała wydarzenia na parkiecie.

Od początku znów znakomicie wyglądał serwis i przyjęcie. Tak naprawdę tylko w trzeciej odsłonie rywalki nawiązały walkę. Głównie była to zasługa Kingi Kasprzak, która ładnie serwowała i atakowała. Wisła przegrywała w tej partii 20:22, ale końcówka była wspaniała.

Wielkie brawa należą się nie tylko wszystkim naszym zawodniczkom, ale także sztabowi trenerskiemu, który tak naprawdę powstał w marcu.

Najlepszą siatkarką spotkania została wybrana drugi raz z rzędu Katarzyna Połeć.

Nasza drużyna wygrała baraże, ale oczywiście jeszcze nie wiadomo, czy przejdzie weryfikację. To długi i skomplikowany proces.

W każdym razie to najważniejszy moment w historii naszego klubu. Siatkarska Wisła powstała w 2014 roku.


  • -

Wisła o krok od awansu do Ligi Siatkówki Kobiet


Cóż to było za spotkanie w wykonaniu Bemowskich Syren. Wisła w sobotę pokonała 3:0 (25:10, 26:24, 25:18) KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. To oznacza, że w rywalizacji do trzech zwycięstw warszawianki prowadzą 2:1. W niedzielę o godz. 18 czwarte starcie, które może zakończyć walkę w barażach o Ligę Siatkówki Kobiet. Najlepszą zawodniczką widowiska została wybrana Katarzyna Połeć.

Po meczach wyjazdowych, które odbyły się jeszcze przed Świętami Wielkanocnymi Wisła miała dobry wynik. Było 1:1. Po pierwszym przegranym 0:3 starciu, w drugim nasza ekipa przegrywała 0:2, ale potem genialnie się odrodziła i zwyciężyła 3:2.

Po ponad tygodniowej przerwie nasze zawodniczki pełne wiary, mocy i uśmiechu przystąpiły do sobotniego spotkania. Od początku widać było, że gospodynie dokładnie wiedzą, co robić, żeby wygrać. Rywalki, które poprowadził nowy trener Tomasz Kamuda były bezsilne.

Od inauguracyjnych akcji funkcjonowała zagrywka. Idealnie przyjęcie i rozegranie. W obronie genialnie prezentowała się Alicja Markiewicz, która w najważniejszym momencie sezonu osiągnęła najlepszą formę.

To był pokaz pięknej i skutecznej siatkówki. Wynik 25:10 mówi wszystko. To druga najwyższa wygrana Wisły w tym sezonie w secie. Poprzednia 25:4 zdarzyła się w starciu z Budowlanymi.

W drugiej odsłonie warszawianki grały nadal na bardzo wysokim poziomie. W pewnym momencie było już 20:14. Wtedy na zagrywce w ekipie gości pojawiła się Justyna Wojtowicz. Goście rozpoczęli niesamowity pościg, który przerodził się w ich prowadzenie 23:20. Wisła cudowanie jednak zareagowała. Ważne piłki kończyła Katarzyna Marcyniuk. Nasze siatkarki wyrównały, a potem wykorzystały piłkę setową.

Trzecie partia nie zaczęła się najlepiej, ale w miarę czasu wszystko wróciło do normy. Było 8:4 da dla KSZO, a potem 14:12 dla Wisły. Potem przewaga rosła. Wspaniale atakowała i serwowała Katarzyna Połeć. Idealnie rozgrywała Elena Nowgorodczenko. Na wysokim poziomie pokazały się wszystkie nasze zawodniczki. 25:18 w trzeciej części to było potwierdzenie. Piłkę meczową wykorzystała wspaniałym atakiem z środka Anna Lewandowska.

Znakomicie zagrały także Ewelna Mikołajewska i Żaneta Baran.

Przegrana KSZO oznacza, że tak ekipa cały czas pozostaje w tym sezonie bez zwycięstwa na wyjeździe. Miejmy nadzieję, że tak będzie także po niedzielnym meczu.

W sobotę nasz zespół wspierał m.in. Bartosz Kurek z narzeczoną Anną Grejman.

Początek spotkania 28 kwietnia też o godz. 18. Zapraszamy! Musicie z nami być!

Wisła Warszawa – KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 3:0
(25:10, 26:24, 25:18)

stan rywalizacji: 2:1 dla Wisły

Wisła: Baran (6), Marcyniuk (10), Lewandowska (7), Mikołajewska (9), Połeć (14), Nowgorodczenko (2), Markiewicz (libero)
KSZO: Wojtowicz (4), Gejko (2), Kasprzak (9), Dorsman (7), Łyszkiewicz (7), Oktaba (5), Pauliukouskaya (libero) oraz Kucińska, Czapla (2) i Tracz


🏐 NAJBLIŻSZY MECZ W STOLICY

🏐 LSK

Wisła - Volley Wrocław
12 października 2019 roku
Arena Ursynów

Archiwa

GALERIA

Wisła – UKS Szóstka 15.12.2018 r.

Najnowsze komentarze

  • tomek o
  • Stanisław Adam... o

WISŁA WARSZAWA S.A.

Facebook