• sekretariat@wisla-warszawa.pl

Cabajewska: tak naprawdę zaczynamy wszystko od początku

  • -

Cabajewska: tak naprawdę zaczynamy wszystko od początku

Wychowanka warszawskiej Skry przez wiele sezonów z powodzeniem występowała w ekstraklasie. Na początku stycznia Ewa Cabajewska jest trenerem Wisły Warszawa. Nasza pani szkoleniowiec ma już za sobą już dwa mecze w nowej roli. Mistrzyni Polski z Muszynianką Muszyna z 2006 roku poprowadziła zespół w spotkaniach z Dąbrowie Górniczej. Wygrana w drugim z nich zapewniła Bemowskich Syrenom awans do ćwierćfinału Pucharu Polski.


Jakie emocje towarzyszyły Pani przed debiutem?

Ewa Cabajewska: Trudno o nich mówić, ale na pewno jakieś były i dalej we mnie są. Tak naprawdę nie miałam czasu o nich myśleć i się nad nimi zastanawiać. Wszystko działo się bardzo szybko. Miałam tylko dwa dni treningu z dziewczynami i już trzeba było wyjeżdżać na dwumecz do Dąbrowy Górniczej.

Dlaczego w pierwszym starciu, tym ligowym, tylko w trzeciej odsłonie Wisła nawiązała walkę?

Nie zgodzę się z tym twierdzeniem. Uważam, że dziewczyny na tyle, na ile mogły walczyły w każdym secie. Oczywiście najbliżej wygranej były w trzecim.

Drugi mecz, który był już rywalizacją o ćwierćfinał Pucharu Polski był zupełnie inny. Co się zmieniło?

Po analizie z Kubą, a więc naszym statystykiem, wprowadziliśmy kilka zmian. Spotkaliśmy się z każdą z dziewczyn i zmieniliśmy trochę taktykę na niedzielny mecz. Czy to miało przełożenie na zwycięstwo 3:0? Do końca tego nie wiem. Na pewno miałyśmy więcej bloków, popełniłyśmy mniej błędów i to przyniosło wygraną.

Po losowaniu okazało się, że Wisła w ćwierćfinale Pucharu Polski zmierzy się z ŁKS Commercecon Łódź. To starcie w naszej hali już 30 stycznia o godz. 18. To będzie siatkarskie święto?

Nie postrzegamy starcia z zespołem z najwyższej klasy rozgrywkowej jako święto. Cześć dziewczyn z zespołu jeszcze niedawno regularnie grała na parkietach ekstraklasy. Zdajemy sobie sprawę, że nie będziemy faworytem tego spotkania. Niemniej wierzę, że dziewczyny dadzą z siebie 110 procent!

W sobotę miałyście grać z WTS Włocławek, ale spotkanie zostało przełożone. Bardzo chyba się Pani nie zmartwiła?

Dla mnie to akurat dobrze, że mecz został przełożony. Dzięki temu mam więcej czasu na pracę z dziewczynami. W końcu zaczynamy wszystko od początku.

A jak się Pani odnajduje w roli trenerki?

Całkiem nieźle, chociaż wiem, że przede mną jeszcze dużo pracy. Zdaję sobie sprawę, że nie mam wielkiego doświadczenia. Dlatego tym bardziej cieszę się, że prezes dał mi szansę i możliwość. W Wiśle zbieram pierwsze szlify. Po pierwszych treningach i spotkaniach wydaje mi się, że dziewczyny stać na więcej. Będziemy starali się podskoczyć o kilka miejsc w tabeli.

Wygranie z zespołem w roli trenera jest równie miłe jak to, gdy się jest na parkiecie?

Radość jest zupełnie inna, ale również przynosi ogromną satysfakcję.


Teraz przed Wisła dwa mecze wyjazdowe. W czwartek w Szczyrku, w sobotę w Wieliczce.

Fot. Arkadiusz Kuć


🏐 NAJBLIŻSZY MECZ W STOLICY

🏐PIERWSZA LIGA

26stycznia 2019 roku:
Wisła Warszawa - ENEA Energetyk Poznań, godz. 18, wstęp wolny

🏐TABELA PIERWSZEJ LIGI

1 Enea Energetyk 20 47 54:24 1815:1626
2 Azoty Tarnów 20 44 53:26 1804:1601
3 7R Solna 20 44 48:25 1690:1534
4 MKS Dąbrowa 19 43 49:24 1698:1492
5 Joker Mekro 20 40 47:31 1776:1643
6 AZS Uni 20 34 46:37 1793:1737
7 Wisła 18 33 41:30 1577:1455
8 KŚ AZS Gliwice 19 25 34:38 1553:1613
9 SMS PZPS 19 24 31:37 1415:1500
10 Karpaty Krosno 20 21 33:49 1716:1808
11 Budowlani 19 20 28:46 1532:1644
12 BlueSoft 20 16 29:53 1725:1880
13 UKS Szóstka 20 12 21:52 1489:1681
14 WTS Włocławek 18 5 9:51 1075:1444

Archiwa

GALERIA

Wisła – UKS Szóstka 15.12.2018 r.

Najnowsze komentarze

WISŁA WARSZAWA S.A.

Facebook