• sekretariat@wisla-warszawa.pl

Archiwum newsów: Najnowsze informacje

  • -

Była siatkarka Wisły nie obawia się meczów w Warszawie

Po dwóch spotkaniach w półfinale pierwszej ligi Wisła remisuję z Grupą Azoty PWSZ Tarnów. Teraz dwa mecze w Warszawie. W niedzielę o godz. 19.30 oraz w poniedziałek o 17. W hali OSiR Bemowo w ekipie gości zaprezentuje się m.in. była zawodniczka naszej drużyny Magdalena Jurczyk. W starciach w poprzedni weekend była wyróżniającą się siatkarką.

– Nie jestem zaskoczona wynikiem po dwóch spotkaniach, ponieważ to jest półfinał ligi, a na tym etapie nie ma słabych przeciwników i łatwych meczów. Zawsze jest tak, że mecz wygrywa drużyna lepsza. O wyniku zadecydowały niuanse. W niedzielę drużyna z Warszawy po prostu kończyła swoje akcje w najważniejszym momencie i dlatego wygrała. Nie jedziemy do stolicy z żadną obawą. Jedziemy aby awansować do finału. Będziemy walczyć do ostatniej piłki aby stało się to faktem – mówi zawodniczka, która jeszcze w poprzednim sezonie występowała w Wiśle.

–  Każdy mecz jest dla mnie ważny. Nie ma znaczenia kto jest po drugiej stronie siatki, zawsze mobilizacja jest w stu procentach. Fakt, że spędziłam sezon w Warszawie jest małym dodatkiem. Zawsze jest mi miło wracać do miejsc, w których grałam. Czy do Warszawy czy Krosna.

– Nastawione jesteśmy na trudne mecze. Żadna z drużyn na tym etapie nie odda zwycięstwa. Każda z nas marzy o grze w finale. My zrobimy wszystko, aby ten cel osiągną – mówi środkowa.

– Ze składu, w którym byłam w Wiśle są teraz Elena Nowgorodczenko oraz Kasie Połeć i Marcyniuk. Rozmawiałyśmy przy okazji tych meczów, ale na inne tematy niż gra. Na boisku nie ma znaczenia, że się znamy. Każda z nas skupia się na swoich zadaniach i chce zwyciężyć.


  • -

Nowgorodczenko: nie tylko my przyczyniłyśmy się do niedzielnej wygranej

Przegrana i wygrana. Z takim dorobkiem z Tarnowa wróciły nasze siatkarki. Wisła w półfinale pierwszej ligi remisuje zatem z Grupą Azoty PWSZ 1:1. Teraz czas na dwa spotkania w stolicy. Najpierw w niedzielę o godz. 19.30, a potem w poniedziałek 25 marca o godz. 17. Rywalizacja toczy się do trzech zwycięstw.

W ostatni weekend Wisła najpierw przegrała 0:3, by dzień później pokonać trzeci zespół sezonu zasadniczego 3:2.

– Bardzo dobrze wiedziałyśmy, że weekend w Tarnowie będzie bardzo trudny i tak właśnie było. Bez względu na sobotni wynik i naszą przegraną 0:3, to nie był łatwy mecz. Było w nim dużo walki i wyczerpujących akcji. Niestety, popełniłyśmy więcej błędów własnych i to doprowadziło do porażki. – mówi kapitan Bemowskich Syren Elena Nowgorodczenko.

– Następnego dnia było inaczej. Po dokładnie analizie sobotniego spotkania, udało nam się w całości wykonać założenia sztabu trenerskiego. W niedzielę po prostu byliśmy wszyscy jednym mechanizmem, w którym wszystko dobrze działało. Nie mówię tylko o ośmiu zawodniczkach, które były na parkiecie w naszym zespole. Mam na myśli także cały sztab, statystyka, pana prezesa z małżonką oraz kibiców, którzy przyjechali, aby nas wspierać. Jestem przekonana, że to wszystko razem pomogło nam pokonać tego wymagającego przeciwnika. Teraz mamy remis 1:1 i walczymy dalej – dodaje ukraińska rozgrywająca.


  • -

Świetne obrony, przyjęcie i wielkie zaangażowanie. Wisła wygrała w Tarnowie

To było zupełnie inne spotkanie niż niespełna 24 godziny wcześniej. Wisła przepięknie walczyła w Tarnowie i pokonała faworyzowaną ekipę Grupa Azoty PWSZ Jedynka 3:2 (28:26, 19:25, 25:19, 18:25, 15:11). Najlepszą siatkarką niedzielnego starcia w półfinale pierwszej ligi została wybrana atakująca Żaneta Baran. Teraz czas na dwa starcia w Warszawie.

Sobotni mecz nie był najlepszy w wykonaniu Bemowskich Syren. Siatkarki ze stolicy miały 23 niewymuszone błędy. Gdy jest tyle pomyłek, to naprawdę trudno myśleć o zwycięstwie z tak dobrym zespołem jak Jedynka Tarnów. Wisła przegrała 0:3.

Dzień później emocje były zdecydowanie większe.

W pierwszej partii nasza ekipa przegrywała już 6:11, ale potem sukcesywnie odrabiała straty. Zbliżyła się go gospodyń na punkt. Po akcji Magdaleny Pytel to tarnowianki prowadziły 23:20. Końcówka należała już do przyjezdnych. Świetnie w bloku i na serwisie pokazała się Anna Lewandowska. Warszawianki obroniły piłkę setową, a same wykorzystały drugą szansę. Zrobiła to asem Ewelina Mikołajewska.

Druga partia na początku była wyrównana, ale do pewnego czasu. Było 15:15. Później miejscowe podkręciły tempo. Wygrały 25:19. Wisła jednak się nie poddała.

Trzeci set był popisem gości. Cudownie funkcjonowała obrona, znakomicie kontry. Nie do zatrzymania była Katarzyna Połeć, a mnóstwo akcji, nawet na potrójnym bloku kończyła Żaneta Baran. Niesamowita była wymiana, po której stołeczne zdobyły 18. punkt (18:12). Oba zespoły włożyły w nią mnóstwo sił. Ostatni punkt zdobyła Lewandowska (25:18). W następnych kilkunastu minutach powtórzyła się sytuacja z drugiej odsłony. Wisła od początku grała źle. Nic nie dało się zrobić.

Decydował zatem tie-break. A ten od początku układał się idealnie. Po ataku Baran było 5:2. Potem po serwisach Marcyniuk 9:6. Trener gospodarzy próbował ratować się czasami, ale to nie pomogło. Idealnie zaatakowała Połeć i Wisła miała cztery piłki meczowe. Udało się wykorzystać drugą.

Po dwóch meczach w półfinale mamy zatem remis 1:1. Teraz dwa spotkania w hali OSiE Bemowo. W niedzielę 24 marca o godz. 19.30 oraz w poniedziałek. Zapraszamy


  • -

Wisła nie dała rady. Tarnowianki wygrały zasłużenie

Dwa pierwsze sety były wyrównane, trzeci nieco słabszy. Tak wyglądał sobotni mecz Wisły w inauguracyjnym spotkaniu półfinału zaplecza LSK. Bemowskie Syreny w Tarnowie przegrały z Grupą Azoty PWSZ 0:3 (21:25, 23:25, 19:25). W niedzielę drugie starcie w tej parze. Najlepszą zawodniczką spotkania została wybrana Magdalena Szabó.

Obie ekipy w ćwierćfinałach wyeliminowały rywalki w stosunku 3:0. Tarnowianki odprawiły Uni Opole, a Wisła nadspodziewanie łatwo Solną Wieliczka.

Zawodniczki PWZS w rundzie zasadniczej zajęły trzecie miejsce. Wygrały 20 spotkań, w tym dwa z Wisłą. Najpierw w Warszawie po obronie czterech piłek meczowych 3:2, a potem u siebie pewniej 3:1. Teraz były faworytkami rywalizacji są tarnowianki. Pierwsze starcie to potwierdziło.

Gospodynie wprawdzie słabiej zaczęły inauguracyjną i drugą partię, gdy przegrywały 2:6 oraz 3:6, ale później odrabiały straty. W obu tych odsłonach wyrównana walka trwała do samego końca.

W pierwszej było 21:21. Znakomicie jednak serwowała Szabó, a decydujące akcje kończyła była zawodniczka Wisły Joanna Sikorska (z domu Sobczak). W drugiej części także mieliśmy wynik 21:21, a potem 23:23. Ostatecznie dwa punkty trafiły jednak na konto gospodyń. Najpierw zbiciem z środka popisała się inna była siatkarka naszej ekipy Magdalena Jurczyk, a potem zaatakowała Sikorska.

Bemowski Syreny nie dały rady już się podnieść. W trzecim secie miejscowe prezentowały się lepiej. W pewnym momencie można było mieć jednak nadzieję, że coś się zmieni. Było 21:16 dla gospodyń, ale po serwisach Agnieszki Banasiak Wisła zmniejszyła straty do dwóch punktów (19:21). Na nic więcej podopieczne Michała Betleji już nie pozwoliły. Dopingowane przez komplet kibiców wygrały cztery kolejne akcje i cały mecz 3:0.

W niedzielę drugie spotkanie w tej parze. O godzinie 17. Walczy się do trzech zwycięstw.


  • -

Podbiły Wieliczkę, czas zrobić to samo w Tarnowie

Rywalizacja w tej półfinałowej parze w pierwszej lidze zapowiada się niezwykle interesująco. Wisła Warszawa i Grup Azoty PWSZ Jedynka Tarnów w ćwierćfinale nie przegrały spotkania. W sobotę i niedzielę pierwsze mecze.

W sezonie regularnym tarnowianki spisywały się nieco lepiej od warszawianek. Odniosły 20 zwycięstw i zajęły w tabeli trzecie miejsce. Wisła miała cztery wygrane mniej i dało jej to siódmą pozycję.

Oba zespoły mają za sobą dwa bezpośrednie spotkania. W listopadzie Bemowskie Syreny na własnym parkiecie straciły wielką szansę na zwycięstwo. W czwartej odsłonie prowadzone jeszcze wtedy przez Piotra Hilkę siatkarki ze stolicy nie wykorzystały czterech piłek meczowych. Potem łatwo uległy w tie-breaku. W styczniu w Tarnowie Jedynka bez większych problemów zwyciężyła 3:1.

Teraz jednak wszystko zaczyna się od początku.

W pierwszej rundzie play-off, a więc ćwierćfinale tarnowianki bez problemu wyeliminowały w trzech meczach Uni Opole. Wisła natomiast nadspodziewanie łatwo pokonała trzykrotnie 7R Solnę Wieliczka. Zwłaszcza dwa zwycięstwa wyjazdowe były sporym zaskoczeniem.

Ekipy nie są zatem specjalnie zmęczone rywalizacją, co jeszcze mocniej zapowiada znakomite emocje w półfinale.

– Do każdego przeciwnika przygotowujemy się tak samo, znamy jego mocne i słabe strony oraz zdajemy sobie sprawę, że dla nich również nie jesteśmy tajemnicą. Oba zespoły rzucą na szalę wszystkie swoje najlepsze działa. Przystępujemy do rywalizacji, w której nie ma zaznaczenia, to co działo się do tej pory patrząc na tabelę. Wierzę w nasz zespół i wiem, że jeśli będziemy walczyć o każdą piłkę do ostatniego gwizdka, to ponownie wzniesiemy ręce w geście triumfu – mówi członek sztabu trenerskiego Wisły Dawid Michor.

Pierwsze dwa spotkania w Tarnowie. W sobotę o godz. 18, a w niedzielę o 17. Kolejne w Warszawie 24 marca.


🏐 NAJBLIŻSZY MECZ W STOLICY

🏐I LIGA

niedziela, 25 marca 2019 roku, godz. 17
Wisła - Grupa Azoty Tarnów, Hala OSiR Bemowo,
wstęp wolny

🏐TABELA PIERWSZEJ LIGI

1 MKS Dąbrowa 26 64 70:27 2308:1994
2 7R Solna 26 59 65:31 2218:1992
3 Azoty Tarnów 26 56 66:34 2299:2061
4 Energetyk 26 54 64:38 2348:2135
5 Joker Mekro 26 52 60:38 2264:2070
6 AZS Uni 26 51 64:42 2349:2190
7 Wisła Warszawa 26 46 58:43 2169:2072
8 KŚ AZS Gliwice 26 32 44:53 2038:2121
9 SMS PZPS 26 30 42:56 2031:2171
10 Budowlani 26 30 41:60 2092:2239
11 Karpaty Krosno 26 28 42:61 2186:2270
12 Mazovia 26 25 41:65 2275:2423
13 UKS Szóstka 26 14 25:69 1905:2194
14 WTS Włocławek 26 5 10:75 1522:2072

Archiwa

GALERIA

Wisła – UKS Szóstka 15.12.2018 r.

Najnowsze komentarze

WISŁA WARSZAWA S.A.

Facebook