• sekretariat@wisla-warszawa.pl

Archiwum newsów: Siatkówka

  • -

Cabajewska: teraz to rywalki mają zagwozdkę. W sobotę chcemy półfinału

Dwa wygrane spotkania w Wieliczce stawiają Bemowskie Syreny w znakomitej pozycji w ćwierćfinałowej rywalizacji w pierwszej lidze. Wisła prowadzi z 7R Solną 2:0. W sobotę trzecie starcie w tej parze. Mecz odbędzie się w hali OSiR Bemowo.

Na mecze do Małopolski Wisła jechała po jedno zwycięstwo. Tymczasem wróciła z dwoma. Jest Pani zaskoczona?

Ewa Cabajewska: Nie spodziewałam się, że w Wieliczce uda nam się wygrać tam dwa razy. Po pierwszym spotkaniu, gdy dziewczyny tak fajnie zagrały, wierzyłam, że sobie równie dobrze poradzą. Oba mecze były tak naprawdę niezwykle zacięte i wyczerpujące. Chwała zawodniczkom za to, co zrobiły. Zaprezentowały się bardzo dobrze, po prostu lepiej niż 7R Solna. Fantastycznie realizowały założenia. To, co zaplanowaliśmy, dobrze się sprawdziło. Grały cierpliwie i nie popełniały wielu błędów własnych. Podeszły do tych spotkań mocno skoncentrowane i zdeterminowane.

W ostatnim czasie niektórych mogło nieco irytować to, że wiele punktów Wisła traciła przez brak asekuracji w obroni. Teraz to się zdecydowanie poprawiło.

To prawda, zwracałam ostatnio na to uwagę na treningach. Wprawdzie kilku piłek nie udało się obronić, ale nie miało to wielkiego znaczenia. Nie były takim problemem. Może dla widza to było denerwujące, ale nam nie przeszkadzało. Nie odchodziliśmy ani razu od naszych celów i założeń. Reszta się sprawdziła. Mówiłam naszej libero Ali Markiewicz, że kilka takich piłek może wpaść i nic złego się nie stanie. Bardziej trzeba było się skupić na naszych kontrataku i to się udawało.

Co było kluczowe?

Przede wszystkim podeszłyśmy do tych meczów odpowiednio pod kątem mentalnym. Zawodniczki były bardzo skoncentrowane. Świetnie wyglądała zagrywka, która ustawiała nam fantastycznie oba mecze. Tak jak wspomniałam, mało było błędów, a na dodatek w obronie wyciągałyśmy tyle niesamowicie trudnych piłek, że po prostu nie mogłyśmy przegrać. Takie mam wrażenie. Było oczywiście trochę nerwów, ale zwyciężyłyśmy i trzeba się cieszyć.

W sobotę spotkanie w Warszawie. Będzie ostatnie w ćwierćfinale?

Chciałabym bardzo, aby udało nam się wygrać w trzecim spotkaniu. Naprawdę wierzę to, że dziewczyny dadzą radę. Pokazały to w Wieliczce. Znów potwierdziło się, że play-offy rządzą się swoimi prawami. W tej fazie wszystko się zeruje. Tutaj nie gramy o punkty ligowe, tu liczy się tylko zwycięstwo. Zamknęliśmy pewien okres, a teraz zaczęliśmy tak naprawdę wszystko od początku. Teraz to rywalki mają zagwozdkę. To one się kompletnie nie spodziewały, ze po dwóch meczach będą przegrywały 0:2. To one w sobotę będą musiały walczyć o życie.

Do tego meczu przystąpicie ze spokojną głową chyba także z innego powodu? Jakiego?

Wiem, że mamy jeszcze rezerwy. Tyle mogę powiedzieć. Kasia Marcyniuk na pewno dołoży jeszcze trochę. Ona przed własna widownią gra rewelacyjnie. W Wieliczce chyba nie zaprezentowała nawet 80 procent możliwości. Tak samo Ewelina Mikołajewska. To mnie tak napawa dodatkowym optymizmem. One mogą grać jeszcze lepiej.

W Wieliczce wspaniale zaprezentowała się Żaneta Baran. W niedzielę została MVP.

Żaneta bardzo lubi tam występować. Jej sprzyja klimat Wieliczki i tamtej hali. W styczniu w starciu ligowym również zagrała rewelacyjnie i została MVP. W niedzielę jej występ był koncertowy. Zagrała tak, jak wszyscy od niej oczekują i spodziewają się. Wzięła na siebie dość spory ciężar. Pokazała klasę. Myślę, że sama też wymaga od siebie takich występów.


  • -

Solne miasto zdobyte po raz drugi. Wisła wraca z dwoma zwycięstwami

Kapitalnie rozpoczęcie fazy play-off dla naszej ekipy. W ćwierćfinale pierwszej ligi Wisła w niedzielę pokonała w Wieliczce 7R Solnę 3:1 (24:26, 25:23, 25:19, 25:22). Dzień wcześniej mecz miał bardzo podobny przebieg. Warszawianki wygrały także 3:1 i prowadzą już w tej rundzie 2:0. Najlepszą zawodniczką spotkania została wybrana atakująca Żaneta Baran. W sobotę o godz. 18 mecz w stolicy. Rywalizacja toczy się do trzech zwycięstw.

Ten mecz był praktycznie kalką sobotniego. Wisła znów gorzej zaczęła, a świetnie skończyła. 

W pierwszej odsłonie warszawianki walczyły jednak niesamowicie do samego końca. Przegrywały już 20:24, ale doprowadziły do remisu. Potem jednak dwie akcje padły łupem miejscowych. To naszych dziewczyn nie zniechęciło. 

Na pewno oba zespoły miały w głowie to, co stało się dzień wcześniej. 

W drugiej partii “Tygrysice” wygrywały 21:20, ale końcówka była znakomita w wykonaniu przyjezdnych. Na zagrywce pojawiła się kapitan Elena Nowgorodczenko. Świetnie akcje Anna Lewandowska. Tak sama środkowa zablokowała Grabkę i Wisła miała pierwszą piłkę setową (24:23). Ostatnia, jak się potem akcja tej odsłony była długa i chaotyczna. Znów warszawianki z Lewandowską i Baran na czele dobrze zagrały blokiem. Mieliśmy zatem remis 1:1.  
 
Dobrą postawę nasze siatkarki prezentowały też od rozpoczęcia kolejnej odsłony. Było 5:2, a potem po atakach Marcyniuk oraz Baran 12:8. Znów znakomicie funkcjonował blok. Na zagrywce nadal był Nowgorodczenko. Baran znów skończyła i było 14:8. Za chwilę asem popisała się Marcyniuk. Bemowskie Syreny prowadziły już 16:9. Potem spokojnie utrzymywały przewagę. Po autowym serwisie miały sześć piłek setowych (24:18). Udało się wykorzystać drugą okazję. Świetnie ze środka zaatakowała Lewandowska.

W czwartej części miejscowe grały nieco lepiej. Nasze siatkarki przegrywały 9:13, ale za chwilę było już tylko 12:13. Dobrą zmianę na zagrywce dała ponownie w tym sezonie Agnieszka Banasiak. Po kolejnym ataku Marcyniuk był remis 15:15. Za moment z miejsca jeszcze raz zbijała ta sama przyjmująca i Wisła objęła prowadzenie. Nie wypuściła go do końca.  

Nowgorodczenko znakomicie podawała do szóstej strefy. I jeszcze raz punkt zdobyła Marcyniuk. Po akcji Mikołajewskiej było już 21:19. Znów idealnie zaatakowała wspaniała przez całe starcie Baran.  

Po cudownym ataku Mikołajewskiej Wisła miała trzy piłki meczowe. Wykorzystała drugą za sprawą Marcyniuk. Brawo!  

Wszystkie zawodniczki ponownie zagrały na bardzo wysokim poziomie.  

Po tych dwóch meczach widać znaczą poprawę w grze Wisły w elemencie asekuracji. Wprawdzie kilka kiwek rywalek wpadło w pole, ale stołeczny zespół zdecydowanie lepiej broni. Na to w ostatnich dniach mocno na treningach uwagę zwracała Ewa Cabajewska.  

W sobotę o godz. 18 trzeci i być może ostatni mecz w tej parze. Wisła podejmę wieliczanki w hali OSiR Bemowo. Zapraszamy!

7R Solna Wieliczka – Wisła Warszawa 1:3 (26:24, 23:25, 19:25, 22:25)

Wisła: Baran, Marcyniuk, Lewandowska, Mikołajewska, Połeć, Nowgorodczenko, Markiewicz (libero) – Banasiak.


  • -

Cabajewska: widziałam radość na twarzach i to było najlepsze

Za Wisłą czwarte z rzędu wygrane starcie pod wodzą nowej trenerki. W sobotę Wisła przegrywała 0:2, potem obroniła piłkę meczową, by ostatecznie pokonać dotychczasowego lidera pierwszej ligi,  a więc ekipę Enea Energetyk Poznań. Ewa Cabajewska po tym zwycięstwie była bardzo zadowolona. 

Read More

  • -

Kolejne niesamowite zwycięstwo Wisły. Lider z Poznania pokonany

Cóż to były za emocje w hali OSiR Bemowo. Po dwóch setach nic nie zapowiadało, że Wisła pokona zespół z Poznania. A jednak. Sprawdziło się stare siatkarskie porzekadło. Jeśli nie wygrywa się 3:0, to przegrywa się 2:3. Tak się właśnie stało w sobotę. Warszawianki obroniły piłkę meczową w trzecim secie i ostatecznie wygrały po tie-breaku z Eneą Energetykiem w 22. kolejce pierwszej ligi (19:25, 16:25, 27:25, 25:22, 15:9). 

Read More

  • -

Jaroszewicz: z radością wracamy do własnej hali. Wierzę, że podtrzymamy passę zwycięstw

To będzie trzeci mecz z zespołem z Poznania w tym sezonie. Najpierw 14 listopada zeszłego roku Wisła w lidze przegrała na wyjeździe 0:3. Dwa tygodnie później znów pojechała do Wielkopolski i wtedy w Pucharze Polski zwyciężyła 3:1. Jak będzie teraz przed własną widownią przy Obrońców Tobruku 40? W sobotę o godz. 18 Bemowskie Syreny zagrają z Eneą Energetykiem ponownie. Rywalki są teraz liderkami tabeli.


Read More

🏐 NAJBLIŻSZY MECZ W STOLICY

🏐I LIGA

niedziela, 25 marca 2019 roku, godz. 17
Wisła - Grupa Azoty Tarnów, Hala OSiR Bemowo,
wstęp wolny

🏐TABELA PIERWSZEJ LIGI

1 MKS Dąbrowa 26 64 70:27 2308:1994
2 7R Solna 26 59 65:31 2218:1992
3 Azoty Tarnów 26 56 66:34 2299:2061
4 Energetyk 26 54 64:38 2348:2135
5 Joker Mekro 26 52 60:38 2264:2070
6 AZS Uni 26 51 64:42 2349:2190
7 Wisła Warszawa 26 46 58:43 2169:2072
8 KŚ AZS Gliwice 26 32 44:53 2038:2121
9 SMS PZPS 26 30 42:56 2031:2171
10 Budowlani 26 30 41:60 2092:2239
11 Karpaty Krosno 26 28 42:61 2186:2270
12 Mazovia 26 25 41:65 2275:2423
13 UKS Szóstka 26 14 25:69 1905:2194
14 WTS Włocławek 26 5 10:75 1522:2072

Archiwa

GALERIA

Wisła – UKS Szóstka 15.12.2018 r.

Najnowsze komentarze

WISŁA WARSZAWA S.A.

Facebook