• sekretariat@wisla-warszawa.pl

Horror w drugim secie, ale ostatecznie i tak 3:0 dla Wisły

  • -

Horror w drugim secie, ale ostatecznie i tak 3:0 dla Wisły

Piąty mecz na własnym parkiecie i nadal bez straty punktów. Tak Wisła pokazuje się w tym tym sezonie w hali OSiR Bemowo. W sobotę podopieczne Dominika Stanisławczyka pokonały 3:0 (25:16, 28:26, 25:14) Grupę Azoty PWSZ Tarnów. W drugiej odsłonie nasze zawodniczki przegrywały już 12:19, ale w fenomenalnym stylu odrobiły straty! Po ośmiu kolejkach warszawianki mają na koncie sześć zwycięstw. Najlepszą zawodniczką spotkania została wybrana nasza atakująca Mirjana Djurić. 


Po sobotnim starciu można powiedzieć, że nasze siatkarki mają szczęście do niesamowitych setów. Przed tygodniem w Opolu ostatnią, trzecią partię meczu z Uni wygrały 25:7. Nikomu nie trzeba mówić, że takie wyniki, nawet w starciu zaplecza Ligi Siatkówki Kobiet nie są częste.

Teraz Wisła zmierzyła się z kolejną drużyną, która awansowała do pierwszej ligi przed tym sezonem. I ponownie nasze siatkarki uczestniczyły w partii, którą zapamiętają na długo.

W drugim secie gospodynie spokojnie rozpoczęły i prowadziły 6:3. Potem jednak zatrzymały się kompletnie i z kolejnych dziesięciu akcji wygrały jedną. Zrobiło się 12:7 dla przyjezdnych. Kolejne przerwy na żądanie Stanisławczyka nie pomagały. Nasza ekipa po kilku kolejnych minutach przegrywała już 10:17. Wtedy na parkiecie na przyjęciu pojawiła się Joanna Sobczak. Na środku chwilę wcześniej zameldowała się Katarzyna Mróz. Wisła przegrywała jeszcze 12:19, ale w końcówce dokonała niemożliwego.

Następne akcje kończyła Djurić, a na środku mega czujna była Mróz. Rywalki prowadziły jeszcze 22:20, ale następne punkty trafiały na konto Wisły. Djurić znakomicie serwowała, a ważne akcje kończyła Sobczak. Bemowskie Syreny nie wykorzystały trzech piłek setowych (24:23, 25:24, 26:25), ale udało im się to za czwartym razem (28:26).

Warto podkreślić, że w kluczowych momentach znakomicie funkcjonował blok naszej drużyny.

A co działo się w pierwszej i trzeciej odsłonie? W premierowej tylko na początku rywalki utrzymywały bliski dystans. Potem jednak dobre bloki, akcje Wellny, świetnie obrony Saad i ataki Djurić robiły robotę.

W trzecim secie widać było od początku, że tarnowianki nie wierzą już w sukces. Fatalnie przegrana przez nie druga partia była kluczowa dla dalszych losów spotkania.

Nasza ekipa szybko uzyskała bezpieczną przewagę. Czasy trenera Michała Betlei na niewiele się zdały. Ładne akcje z obejścia prezentowała Katarzyna Połeć. Ostatecznie po błędzie rywalek wygrała seta 25:14.

Dla naszego zespołu to była szósta wygrana w ósmym meczu sezonu. Wisła ma na koncie 19 punktów. Rywalki natomiast przegrały piąty raz w tych rozgrywkach. Mają na koncie trzy zwycięstwa.


Wisła Warszawa – Grupa Azoty Tarnów 3:0 (25:16, 28:26, 25:14)

Wisła: Wellna, Jurczyk, Ciaszkiewicz-Lach, Połeć, Nadziałek, Djurić, Saad (libero) – Mróz, Sobczak.

Grupa Azoty PWSZ: Szabo, Lewandowska, Pytel, Głaz, Podlasek, Stachowicz, Filipowicz (libero) – Matyszczak, Bodzęta.


NAJBLIŻSZY MECZ W STOLICY

14. kolejka

Wisła - Solna Wieliczka

sobota, 6 stycznia, Hala OSiR Bemowo, ul. Obrońców Tobruku 40.

>>>Bilet normalny 8 zł, a ulgowy 4 zł, Dzieci do lat 14 oraz emeryci i renciści, a także członkowie Klubu Kibica – wstęp wolny.

TABELA PO 12. KOLEJCE

miejsce drużyna mecze punkty
1 MKS Kalisz 12 33
2 Wisła 12 31
3 Solna 12 23
4 Radomka 12 23
5 Enea 12 19
6 Joker 12 18
7 KŚ AZS 12 17
8 Tarnów 12 15
9 Karpaty 12 15
10 SMS 12 13
11 Uni 12 7
12 AZS AWF 12 2

GALERIA

Wisła – Enea Energetyk Poznań

Archiwa

Kategorie

WISŁA WARSZAWA S.A.

Facebook