• sekretariat@wisla-warszawa.pl

Jurczyk: to przeciwnik powinien się nas bać, a nie odwrotnie

  • -

Jurczyk: to przeciwnik powinien się nas bać, a nie odwrotnie

22-letnia środkowa w poprzednią sobotę po raz pierwszy zaprezentowała się przez stołeczną publicznością w wyjściowej szóstce. Generalnie starcie z KŚ AZS Politechniki Śląskiej Gliwice dla Magdaleny Jurczyk było wyjątkowe. Młoda zawodniczka zaliczyła debiut w pierwszej szóstce Wisły w spotkaniu o stawkę. Teraz przed nią i zespołem trudne, wyjazdowe starcie z liderem tabeli pierwszej ligi, a więc MKS Kalisz. Bemowskie Syreny po czterech kolejkach tracą do najbliższego rywala tylko punkt.


– MKS Kalisz jest jednym z najlepszych drużyn w lidze, co potwierdza tabela. Naszym zadaniem będzie wyjść na boisko i pokazać swoją siatkówkę. Na pewno damy z siebie wszystko. Jedziemy tam z zamiarem zdobycia trzech punktów. Czuję się bardzo dobrze. Moc jest i miejmy nadzieję, że nigdy mnie nie opuści.

– W ostatnich dniach trenerzy przekazali nam wiele cennych informacji na temat drużyny z Kalisza. Mają dużo silnych punktów, ale na pewno nie możemy wyjść na boisko i się ich obawiać. To przeciwnik powinien się nas bać. Jesteśmy silną ekipą, więc teraz pozostaje nam to udowodnić. Mecz nie będzie należał do łatwych. Na pewno przystąpimy do rywalizacji bardzo zmotywowane i pewne siebie. Zrobimy wszystko, aby zdobyć trzy punkty – mówi Magdalena Jurczyk.

Wisła pojedzie do Kalisza po przekonującym zwycięstwie nad KŚ AZS Politechniki Śląskiej. Wygrana 3:0 nad gliwiczankami nastąpiła zaledwie trzy dni po pechowej przegranej w Wieliczce 2:3.

– W tym meczu byłyśmy bardzo zmotywowane od pierwszej piłki. Nie możemy ciągle rozpamiętywać tego, co było. Każda porażka mobilizuje do tego, aby jeszcze więcej z siebie wykrzesać, mimo tego, że wszystkie staramy się wykonywać swoją pracę na treningach w stu procentach. Oczywiście, wyciągnęłyśmy wnioski ze spotkania w Wieliczce, ale teraz należy skupiać się na kolejnych meczach. Wychodzimy na parkiet, aby z pokazać, że jesteśmy drużyną, która potrafi wygrywać. Nigdy nie wiadomo w jakiej dyspozycji będą przeciwniczki. Każdy zespół jest groźny, więc nie możemy zakładać przed meczem, że będzie on łatwy bądź trudny. Wyszłyśmy na boisko przeciwko KŚ AZS bardzo skupione i pewne siebie. To sprawiło, że to my kontrolowałyśmy sytuację na parkiecie przez całe spotkanie, a nie nasze rywalki. Z każdym punktem udowadniałyśmy, że to my jesteśmy silniejszym zespołem i że zasługujemy na zwycięstwo. Wynik tylko to potwierdził.

Jurczyk przeciwko zespołowi z Gliwic po raz pierwszy wystąpiła w pierwszej szóstce Wisły w spotkaniu o stawkę.

– Odrobina stresu mi towarzyszyła, ale to chyba normalne. Był to bardziej stres motywujący niż paraliżujący. Starałam się jak najlepiej wykonywać, to co do mnie należało. Na boisku koleżanki z drużyny bardzo mnie wspierały, więc mogłam czuć się pewnie. Wiedziałam, że w każdej sytuacji mi pomogą. A jak zagrałam? Nie mi jest to oceniać. Na parkiecie staram się pomóc drużynie, jak najlepiej potrafię – dodaje młoda środkowa, która oczywiście ponownie chciałaby zagrać w wyjściowym zestawieniu.

– O tym, kto wystąpi w pierwszej szóstce w Kaliszu decyduje trener w oparciu o prezentowanie się danej zawodniczki na treningach. Każda z nas będzie chciała zaprezentować się jak najlepiej. A kogo zobaczymy na parkiecie, dowiemy się już w najbliższą sobotę – kończy była siatkarka Karpat Krosno.


NAJBLIŻSZY MECZ W STOLICY

9. kolejka

AZS AWF - Wisła

niedziela, 26 listopada, godz. 18.30, Hala Gier AWF przy Marymonckiej 34

TABELA PO 8. KOLEJCE

miejsce drużyna mecze punkty
1 MKS Kalisz 8 23
2 Wisła 8 19
3 Enea 8 16
4 Radomka 8 15
5 Solna 8 14
6 Joker 8 13
7 SMS 8 12
8 Tarnów 8 10
9 Karpaty 8 8
10 KŚ AZS 8 7
11 Uni 8 6
12 AZS AWF 8 1

GALERIA

Wisła – Karpaty Krosno 2017

Archiwa

Kategorie

WISŁA WARSZAWA S.A.

Facebook