• sekretariat@wisla-warszawa.pl

Kinga Baran: nie ma mowy o rozluźnieniu

  • -

Kinga Baran: nie ma mowy o rozluźnieniu

Doświadczona rozgrywająca trafiła do naszego zespołu pod koniec zeszłego roku. Kinga Baran stała się szybko podstawową zawodniczką Wisły Warszawa. Teraz 32-latka przygotowuje się do finałowego turnieju w Jarosławiu.

 

Przerwa między turniejami półfinałowym i finałowym to 19 dni. Nie obawia się Pani, że forma z Opola może uciec?

Nie mam takich niepokojów. Trener podjął taka decyzję, a ja ufam jego intuicji i doświadczeniu. Jesteśmy w finale i to powinno wystarczyć za komentarz, czy to dobra czy zła droga.

Zmagania w Opolu był łatwiejsze niż Pani myślała?

Jadąc na tamten turniej miałyśmy się skupić na swojej grze. To było dla nas najważniejsze. Taktycznie i fizycznie byłyśmy przygotowane bardzo dobrze, musiałyśmy tylko postawić kropkę na „i” i wygrać turniej. To nam się udało.

Do I ligi z imprezy w Jarosławiu awansują dwa zespoły. To pozwala podejść do turnieju finałowego na większym luzie?

Nie ma mowy o rozluźnieniu. Będzie to bardzo trudny turniej. Jednak nie mogę się go doczekać. Mocno pracujemy przez cały sezon po to, aby na koniec osiągnąć założony cel. Jak już Ola Kruk powiedziała, chcemy awansować do I ligi bez porażki, czyli na turnieju musimy wygrać trzy mecze. Kiedy grałam w Legionovii Legionowo to nam się udało i w tym sezonie chciałabym to powtórzyć!

Gdyby Wisła awansowała to zostanie Pani w zespole?

Na razie skupiam się na turnieju. Awans jest dla mnie w tym momencie najważniejszy.

Czy wie Pani coś o rywalkach w finale?

Znam dwa zespoły. Z drużyną z Polic zagrałyśmy na turnieju w Katowicach na początku roku, a z Bronowianką spotkałyśmy się w półfinale. Jeżeli chodzi o zespół z Gliwic to już zaczęłyśmy odprawy, także za moment będę wiedziała w czym są mocne.

Kto będzie najtrudniejszy do pokonania?

To już jest finał i znalazły się w nim cztery najlepsze zespoły. Nie ma w nim słabeuszy. Z każdym przeciwnikiem trzeba zagrać na maksa. Z każdym będzie ciężko wygrać, ale stać nas na to, aby tego dokonać.

Jaka jest w tym momencie największa siła Wisły? Co udało się poprawić najbardziej w ostatnim czasie?

Największą siłą Wisły jest doświadczenie i zespołowość. Mamy bardzo dobry zespół, który ma 12 równych zawodniczek i to jest naszą siłą. Trener ma możliwość manewru w każdym momencie gry. Wielokrotnie zmienniczki odmieniały oblicze meczu i każda ze zmian wnosi do gry same pozytywy, To jest ogromny atut Wisły. Pracujemy nad kilkoma elementami. Przed finałem nie mogę zdradzić, co zmieniliśmy w swojej grze.


🏐 NAJBLIŻSZY MECZ W STOLICY

🏐 LSK

Wisła - Pałac Bydgoszcz
Arena Ursynów

GALERIA

Wisła – UKS Szóstka 15.12.2018 r.

WISŁA WARSZAWA S.A.

Facebook