• sekretariat@wisla-warszawa.pl

Marcyniuk: w czasie rehabilitacji wiedziałam, że nie mogę się załamywać

  • -

Marcyniuk: w czasie rehabilitacji wiedziałam, że nie mogę się załamywać

Niedawno skończyła 22 lata, a ma już za sobą bardzo poważną kontuzję. Katarzyna Marcyniuk była zdecydowanie największym pechowcem poprzedniego sezonu. W listopadzie zeszłego roku zerwała więzadło w kolanie. Teraz utalentowana przyjmująca wróciła do treningów z pełnym obciążeniem. Dla niej to będzie drugi rok w Wiśle Warszawa. 



Wraca Pani do treningów po długiej przerwie. Jak wrażenia?

Nie trenowałam przez dziewięć miesięcy, ale teraz czuję się naprawdę bardzo dobrze. Cieszę się, że nareszcie wróciłam do normalnych zajęć, z których czerpię dużo radości. Od początku treningi są intensywne, ale na szczęście nie odczuwam żadnych dolegliwości w kolanie. Wszystko jest w porządku

Nie wszyscy wiedzą, jak doszło do urazu.

Kontuzji doznałam 17 listopada zeszłego roku w czasie treningu. Stało się to w momencie naskoku do ataku. Po nim źle wylądowała na parkiet i właśnie tak doszło do urazu.

Najpierw operacja zerwanego więzadła w kolanie, a potem długa rehabilitacja. To nie mógł być dla Pani łatwy czas.

Zgadza się. Rehabilitacja była trudna do przejścia. Jest to proces żmudny i wymagający regularnej pracy nad sobą. Najważniejsze jest to, żeby w takich momentach się nie załamywać i dążyć do założonego celu.

No właśnie. Miała Pani chwile zwątpienia?

Oczywiście. Bywały rożne momenty, raz lepsze, raz gorsze, ale dzięki wsparciu całej drużyny, sztabu szkoleniowego, a także mojej rodziny przezwyciężyłam te trudne chwile. Chciałabym również podziękować Prezesowi Grzegorzowi Kulikowskiemu i pani prezesowej za okazaną mi pomoc.

Ponoć była szansa na wcześniejszy powrót do zajęć?

To prawda. Teoretycznie mogłam wrócić do gry w kwietniu, ale do końca sezonu zostało zaledwie kilka dni. Woleliśmy dmuchać na zimne i na spokojnie po wakacyjnej przerwie zacząć okres przygotowawczy na 100%.

W Wiśle będzie takie same zastawienie przyjmujące jak poprzednim sezonie. Jak widzi Pani szansę na grę w pierwszej szóstce po dwóch tygodniach zajęć?

Po takim okresie ciężkiej pracy jest mi trudno to stwierdzić. Na pewno nie będzie łatwo, wszystko będzie zależało od mojej pracy na treningach.

Za drużyna zgrupowanie pod Giewontem. Miałyście trochę czas na pochodzenie po górach?

Tydzień obozu w Zakopanem mijał nam bardzo dobrze. Oczywiście po tak intensywnych treningach miałyśmy tylko czas na odpoczynek. Niestety, zabrakło czasu na wyjścia w góry.

Wróciłyście do Warszawy. Jak teraz będziecie trenować?

Podobnie jak przed wyjazdem w Tatry. W tym tygodniu będziemy pracować dwa razy dziennie. Będzie to siłownia połączona z halą.


NAJBLIŻSZY MECZ W STOLICY

9. kolejka

AZS AWF - Wisła

niedziela, 26 listopada, godz. 18?

TABELA PO 8. KOLEJCE

miejsce drużyna mecze punkty
1 MKS Kalisz 8 23
2 Wisła 8 19
3 Enea 8 16
4 Radomka 8 15
5 Solna 8 14
6 Joker 8 13
7 SMS 8 12
8 Tarnów 8 10
9 Karpaty 8 8
10 KŚ AZS 8 7
11 Uni 8 6
12 AZS AWF 8 1

GALERIA

Wisła – Karpaty Krosno 2017

Archiwa

Kategorie

WISŁA WARSZAWA S.A.

Facebook