• sekretariat@wisla-warszawa.pl

Monika Naczk podsumowuje historyczny sezon Wisły Warszawa

  • -

Monika Naczk podsumowuje historyczny sezon Wisły Warszawa

Rozgrywki 2015/2016 były pierwszymi dla naszego zespołu na zapleczu Orlen Ligi. Wisła zaprezentowała się dobrze i wypełniła założenia przedsezonowe. Warszawskie Syreny ostatecznie zajęły trzecie miejsce. Środkowa Monika Naczk wróciła na parkiety po przerwie macierzyńskiej. W przyszłym sezonie także będzie występowała w stolicy. 


Wisła zakończyła debiutancki sezon w pierwszej lidze z brązowymi medalami. Jak ocenia Pani ten wynik?

Trzecie miejsce jest odzwierciedleniem naszej postawy w całym sezonie. Wszak tę pozycję zajmowałyśmy po rundzie zasadniczej. Miałyśmy wzloty i upadki, jednak spełniłyśmy zadanie wynikające z założeń przedsezonowych i cieszymy się z tego. Bardzo chciałyby zagrać w finale i niewiele do tego zabrakło. Budowlani Toruń okazali się lepszym zespołem, a w nas pozostał niedosyt.

Wspomniała Pani o wzlotach i upadkach. Z czego wynikały lepsze i gorsze momenty w ostatnim sezonie?

W sierpniu zeszłego roku narodził się zupełnie nowy zespół, który musiał okrzepnąć, zgrać się i zrozumieć na boisku. Każda z nas starała się z całych sił, zarówno w treningach, jak i meczach. Dzięki temu walczyłyśmy o każdą piłkę i zwycięstwo. Przeżywałyśmy porażki, starając się uczynić je lekcją, która pomogłaby nam w fazie play-off. Byłyśmy jednak zespołem, który nie do końca umiał wykorzystać potencjał i pokazać pełnię możliwości. Miewałyśmy także problemy z utrzymaniem koncentracji przez całe spotkanie.

Pani wróciła na parkiet po urlopie macierzyńskim. To było trudne wyzwanie?

Przede wszystkim ogromnie się cieszę, że wróciłam do grania. Jeszcze raz chcę za to podziękować trenerowi i prezesowi. Trudno jest pogodzić rolę młodej mamy i profesjonalnego sportowca, który miał roczny rozbrat od siatkówki. Jestem ambitna i wiem, że stać mnie na więcej. Mam już jasny plan na najbliższe wakacje. Zamierzam popracować na wzmocnieniem mięśni i dynamiki. Liczę, że przełoży się to na moją lepszą dyspozycję w przyszłych rozgrywkach. Cieszę się, że przez cały sezon nie miałam problemów ze zdrowiem.

Z wielu meczów Wisły kibice mogą być dumni, z kilku nie do końca. A jak Pani to widziała?

Najlepsze spotkania rozegrałyśmy w Mysłowicach, z Budowlanymi u siebie i w Łodzi z ŁKS. Pokazałyśmy, że potrafimy walczyć z czołowymi zespołami pierwszej ligi. Największe rozczarowanie przeżyłam podczas ostatniego meczu play-off w Toruniu. Zagrałam bardzo słabo i długo odczuwałam tzw. moralniaka. To było przecież starcie o dużą stawkę.

A co zrobić, żeby w przyszłym sezonie nasza drużyna była jeszcze lepsza?

Sezon transferowy w pełni, więc z pewnością prezes i trener dołożą wszelkich starań, by stworzyć zespół, który będzie walczyć o najwyższe cele. Liczę na przywrócenie sportowego awansu do Orlen Ligi. Wtedy motywacja będzie też dużo większa. Poza tym trzeba zaufać trenerowi, zakasać rękawy. Trzeba również wziąć się do pracy od pierwszego dnia nowego sezonu, czekając na pozytywne rozstrzygnięcia i formę.

Grała Pani w przeszłości m.in. w Pile i Bydgoszczy. Jak oceni Pani Wisłę pod kątem organizacyjnym?

Nie mogę nazwać się siatkarskim obieżyświatem, bo zarówno w życiu prywatnym jak i zawodowym jestem długodystansowcem. Drużyn nie zmieniam zbyt często. Po roku spędzonym w Wiśle mogę wypowiadać się w samych superlatywach o organizacji. Klub jest świetnie zarządzany, gwarantuje wypłacalność, stwarza komfortowe warunki do pracy i odczuwania radości z bycia członkiem sportowej rodziny. Jestem naprawdę zadowolona, że tu trafiłam.


NAJBLIŻSZY MECZ W STOLICY

9. kolejka

AZS AWF - Wisła

niedziela, 26 listopada, godz. 18.30, Hala Gier AWF przy Marymonckiej 34

TABELA PO 8. KOLEJCE

miejsce drużyna mecze punkty
1 MKS Kalisz 8 23
2 Wisła 8 19
3 Enea 8 16
4 Radomka 8 15
5 Solna 8 14
6 Joker 8 13
7 SMS 8 12
8 Tarnów 8 10
9 Karpaty 8 8
10 KŚ AZS 8 7
11 Uni 8 6
12 AZS AWF 8 1

GALERIA

Wisła – Karpaty Krosno 2017

Archiwa

Kategorie

WISŁA WARSZAWA S.A.

Facebook