• sekretariat@wisla-warszawa.pl

Bardzo nieudane rozpoczęcie finału dla Wisły

  • -

Bardzo nieudane rozpoczęcie finału dla Wisły

Zdecydowanie nie tak dla warszawskiej drużyny miał wyglądać inauguracyjny mecz w finale pierwszej ligi siatkówki kobiet. Broniące mistrzostwa zaplecza ekstraklasy Bemowskie Syreny przegrały w sobotę we własnej hali z Energą MKS Kalisz 0:3 (23:25, 15:25, 23:25). Najbardziej wartością zawodniczką spotkania została przyjmująca gości Natalia Sroka. W niedzielę drugie spotkanie w tej parze. Początek w obiekcie przy Obrońców Tobruku 40 o godzinie 19.


To, że w finale pierwszej ligi spotkały się zespoły z Warszawy i Kalisza dla nikogo nie było niespodzianką. Te drużyny od początku sezonu zdecydowanie dominowały. Wisła wygrała rywalizację w fazie zasadniczej, a Energa MKS zajęła drugą lokatę. W walce w play-off nasza ekipa nie przegrała spotkania, a kaliszanki w pierwszej rundzie miały duże problemy z Uni Opole. Potem już obie ekipy zgodnie po 2:0 zwyciężały w półfinale.

W sezonie regularnym w piątej kolejce drużyna MKS u siebie pokonała Wisłę 3:0. Od tego momentu warszawianki w pierwszej lidze nie przegrały ani razu. W hali OSiR Bemowo nasze siatkarki zrewanżowały się rywalkom (3:1).

Teraz nasze siatkarki liczyły na kolejne, 23. już zwycięstwo z rzędu. Od początku widać było, że w sobotę o sukces będzie niezwykle trudno.

W pierwszym secie wyrównana walka trwała do stanu 11:11. Potem po dwóch błędach w ataku przyjezdne osiągnęły lekką przewagę, którą długi utrzymywały. Wiśle na parkiecie pojawiły się rozgrywająca Elena Nowgorodczenko i atakująca Mirjana Djurić, ale niewiele to pomogło. Kaliszanki znakomicie spisywały się w bloku i podbijały praktycznie wszystkie ataki naszych siatkarek. Po nieudanym ataku Karoliny Ciaszkiewicz-Lach gospodynie przegrywały 16:19. Po przerwie na żądanie trenera Dominika Stanisławczyka Wisła odrobiła straty. W końcu zafunkcjonował blok. Potem jednak nie było już tak dobrze. Przyjezdne znów pewnie grały pod siatką. Niesamowita była 46. akcja w tej partii. Ostatecznie rywalki zablokowały w niej Djurić i miały pierwszą z dwóch piłek setowych (22:24). Drugą z nich wykorzystała Kinga Dybek.

Po zmianie stron nie było lepiej. Tak naprawdę było o wiele gorzej. Kaliszanki rozkręcały się z każdą kolejną akcją. Po zagrywce Natalii Sroki wygrywały szybko 6:2. Później znów świetnie grały wyblokiem i podbijały mnóstwo piłek (5:10).

Znakomicie na środku w drużynie z Wielkopolski prezentowała się Ivana Isailović. Była zawodniczka Wisły kończyła mnóstwo ataków. Następne wygrane punkty napędzały przyjezdne. Nasze siatkarki natomiast gubiły się coraz mocniej. Nic nie funkcjonowało tak, jak należy. Szwankowało przede wszystkim rozegranie. Kaliszanki w tej odsłonie wygrały aż 25:15, a drugą szansę setową wykorzystała świetnie prezentująca się w tym starciu Sroka.

Trzecia partia była o wiele lepsza w wykonaniu Bemowskich Syren. W zdobywanie punktów włączyła się Djurić. O wiele pewniej wyglądało rozegranie i zagrywka. Walka była wyrównana od samego początku. Po serwisie Ciaszkiewicz-Lach gospodynie prowadziły 17:15. O drugi czas musiał poprosić trener goście Mariusz Wiktorowicz. To dobrze podziało na jego zespół. Za chwilę był remis (19:19). Potem akcję skończyła Isailović, a za moment w aut zaatakowała Djurić (19:21). Wisła się nie poddała. Po zbiciu Ciaszkiewicz-Lach było tylko 22:23. Serwowała Djurić i po odbiorze jednej z rywalek, piłka ewidentnie trafiła w antenkę i powinien być remis 23:23. Sędziowie jednak tego nie zauważyli. Za moment nasza kapitan została zablokowana i przyjezdne miały pierwszą szansę meczową (22:24). Protesty warszawianek nic nie pomogły. Za sprawą Hanny Łukasiewicz wykorzystały drugą okazję (23:25).

Najlepszą zawodniczką starcia została wybrana Natalia Sroka.

W niedzielę drugie spotkanie w tej parze. Początek w hali przy Obrońców Tobruku 40 o godz. 19. W następny weekend jeden albo dwa mecze w Kaliszu.


Wisła Warszawa – Energa MKS Kalisz 0:3 (23:25, 15:25, 23:25)

Wisła: Wellna, Mróz, Ciaszkiewicz-Lach, Połeć, Nadziałek, Sobczak, Saad (libero) – Nowgorodczenko, Djurić, Jurczyk, Marcyniuk.

MKS Kalisz: Kucharska, Dybek, Janicka, Łukasiewicz, Sroka, Isailović, Bulbak (libero) – Andrzejczak, Raczyńska, Widera.

Fot. Krawczyk.photo


🏐 NAJBLIŻSZY MECZ W STOLICY

🏐 LSK

październik 2019 roku
hala OSiR Bemowo
wstęp wolny

🏐TABELA PIERWSZEJ LIGI

1 MKS Dąbrowa 26 64 70:27 2308:1994
2 7R Solna 26 59 65:31 2218:1992
3 Azoty Tarnów 26 56 66:34 2299:2061
4 Energetyk 26 54 64:38 2348:2135
5 Joker Mekro 26 52 60:38 2264:2070
6 AZS Uni 26 51 64:42 2349:2190
7 Wisła Warszawa 26 46 58:43 2169:2072
8 KŚ AZS Gliwice 26 32 44:53 2038:2121
9 SMS PZPS 26 30 42:56 2031:2171
10 Budowlani 26 30 41:60 2092:2239
11 Karpaty Krosno 26 28 42:61 2186:2270
12 Mazovia 26 25 41:65 2275:2423
13 UKS Szóstka 26 14 25:69 1905:2194
14 WTS Włocławek 26 5 10:75 1522:2072

Archiwa

GALERIA

Wisła – UKS Szóstka 15.12.2018 r.

Najnowsze komentarze

  • tomek o
  • Stanisław Adam... o

WISŁA WARSZAWA S.A.

Facebook