• sekretariat@wisla-warszawa.pl

Okropny początek, lepszy środek i słabszy koniec. Wisła przegrała z mistrzyniami Polski

  • -

Okropny początek, lepszy środek i słabszy koniec. Wisła przegrała z mistrzyniami Polski

Pierwszy fatalny set, a potem dwa dużo lepsze, ale i tak porażka 0:3. Tak wyglądał niedzielny mecz siódmej kolejki Ligi Siatkówki Kobiet w Łodzi. Wisła uległa mistrzyniom Polski ŁKS Commercon i pozostaje jedynym zespołem w ekstraklasie bez zwycięstwa. Najlepszą zawodniczką meczu została wybrana Klaudia Alagierska.


Wisła po raz siódmy w sezonie musiała radzić sobie bez trzech zagranicznych zawodniczek, a więc Nowgordczenko, Joycinhy i Niki del Rio. CEV nadal nie pozwala im na grę, mimo że nasz klub wyjaśnił wszystkie zawiłości proceduralne związane z ich występami. Sprawa powinna mieć kontynuację w najbliższych dniach.

Wisła prowadziła 1:0, ale potem straciła 11 punktów z rzędu. Dziesięć z nich to głównie dzieło znakomicie serwującej Katariny Lazović. 20-letnia serbska przyjmująca podawała tak, że nasze zawodniczki nie mogły nic zrobić. Ten początek, a więc 1:11 był prawdopodobnie najgorszym w historii Bemowskich Syren. Potem było już 20:6 dla mistrzyń Polski, ale warszawianki były w stanie poprawić wynik. Po świetnych zagrywkach Aleksandry Szymańskiej było 22:13. Ten fragment zatem przyjezdne wygrały 12:11. Po ataku Kowalińskiej ŁKS miał pierwszą piłkę setową 24:13. Udało się obronić trzy z nich. Między innymi świetnym asem popisała się Aleksandra Lipska (16:25).

Trudno  było spodziewać się, że druga partia rozpocznie się tak źle jak pierwsza.

Po trzech punktach z rzędu dla ŁKS przy zagrywce Joanny Pacak o przerwę poprosiła Agnieszka Rabka (5:8). Po niej nasza ekipa znakomicie zareagowała. O wiele lepiej niż wcześniej funkcjonowało przyjęcie. Świetnie atakowały Marcyniuk, Lipska oraz Szymańska. Dobrze funkcjonował wyblok (9:9). Trwała wyrównana walka praktycznie punkt za punkt. W obronie niezwykle trudne piłki podbijała Adriana Adamek. Było tylko 15:14 dla ŁKS, ale po zagrywkach Pacak przyjezdne przegrały kilka akcji z rzędu (15:19). Kapitalnie zaczęła jednak serwować Katarzyna Olczyk (19:19). Cudownie atakowała Lipska (22:22). Po jej zagrywce Wisła miała piłkę po swojej stronie, potem jeszcze kolejną, ale nie wykorzystała okazji. Za chwilę świetnie zaatakowała Lazović, a później szczęśliwą kiwką popisała się Aleksandra Wójcik. Szkoda. 22:25.

Trzeci set okazał się ostatnim. Miejscowe, którego od tego sezonu są prowadzone przez Marka Solarewicza wygrywały już 8:2. Przyjezdne się nie poddały. Znakomite serwisy Eweliny Mikołajewskiej i bloki Połeć sprawiły, że Wisła objęła prowadzenie 11:10. Pomyłki Marcyniuk i Lipskiej sprawiły, że ŁKS wygrywał 13:12. Kolejny as Szymańskiej dał naszej ekipie minimalną stratę (16:17). Za kilkadziesiąt sekund  na zagrywce w drużynie gospodyń pojawiła się Aleksandra Wójcik. Zrobiło się momentalnie 23:17. Nic już nie dało się zrobić. Piłkę meczową wykorzystała kapitan łodzianek Izabela Kowalińska (25:19)

MVP meczu została Klaudia Alagierska.

Wybrano także najlepszą zawodniczkę gości. Upominek powędrował w ręce naszej libero Adriany Adamek.

7 grudnia o godzinie 16 Wisła podejmie w Arenie Ursynów MKS Kalisz.

LKS Commercecon – Wisła Warszawa 3:0 (25:16, 25:22, 25:19)

ŁKS: Mori (7), Kowalińska (13), Pacak (4), Alagierska (14), Wójcik (9), Lazović (12), Strasz (libero) oraz Gajewska (1), Szczyrba i Korabiec (libero)

Wisła: Olczyk (4), Mikołajewska (10), Lipska (9), Marcyniuk (6), Połeć (7), Szymańska (7), Adamek (libero) oraz Urbanowicz (1)


🏐 NAJBLIŻSZY MECZ W STOLICY

🏐 LSK

Wisła - Enea PTPS Piła
13 grudnia, godz. 17.30.
Arena Ursynów

GALERIA

Wisła – UKS Szóstka 15.12.2018 r.

WISŁA WARSZAWA S.A.

Facebook