• sekretariat@wisla-warszawa.pl

Śmieszek: nasz zespół stać było na zdecydowanie więcej

  • -

Śmieszek: nasz zespół stać było na zdecydowanie więcej

Katarzyna Śmieszek w poprzednim sezonie była podstawową środkową Wisły. W zakończonych kilka dni temu rozgrywkach pierwszej ligi jest rola w zespole była mniejsza. Młoda zawodniczka dobrze pokazała się w ostatnim meczu w Toruniu. 22-letnia siatkarka ze Skierniewic prawdopodobnie pozostanie w naszym zespole. Warszawskie Syreny zakończyły zmagania ligowe z brązowymi medalami.


 

– Trzecie miejsce to moim zdaniem dobry wynik, ale wiem, że zdecydowanie nasz zespół stać na więcej. Osobiście czuję niedosyt po tym roku. Teraz czas na regenerację i przygotowanie się do walki w przyszłym sezonie.

Wisła do samego końca dzielnie walczyła z Budowlanymi o awans do finału. Ostatecznie nasze zawodniczki przegrały 2:3.

– Ta rywalizacja nie skończyła się dla nas najlepiej. Zdecydowanie zabrakło skupienia. Popełniałyśmy za dużo błędów. Widać było w ostatnim meczu, że torunianki grają na swojej hali. Zupełnie inaczej prezentowały się na parkiecie niż w poprzednich spotkaniach w Warszawie. Dziewczyny z Budowlanych Toruń pokazały dużo lepszą grę niż kilka dni wcześniej w stolicy. Widać było ponownie, że dobrze się czują na swojej hali. O wyniku tego meczu zdecydowała nasza postawa. Popełniałyśmy za dużo błędów własnych. Brakowało też podejmowania ryzyka – uważa środkowa.

Śmieszek w decydującym spotkaniu w Toruniu weszła na parkiet w trudnym momencie drugiej partii. Gospodynie wysoko prowadziły.

– Drugi set był już przegrany, kiedy pojawiłam się na boisku. Przegrywałyśmy bardzo duża liczbą punków, co na tym poziomie gry jest niezwykle trudne do odrobienia. Dawałam z siebie wszystko, żeby wygrana torunianek nie była tak wysoka. Krzyczałam i motywowałam dziewczyny, żeby walczyły dalej. Osobiście mnie to pomaga, bardziej motywuje do gry. Niestety, ten mecz to była trochę powtórka pierwszych starć półfinałowych w Toruniu. Wyszłyśmy mało skoncentrowane i to było głównym powodem wyniku tego spotkania. Pojawiły się błędy własne i niewykorzystane piłki.

Trzeci set był najlepszym dla Wisły. Śmieszek i cała drużyna prezentowała się dobrze. Poziomu nie udało się utrzymać w czwartej odsłonie.

– Przyznam szczerze, że grało mi się bardzo dobrze. Mocno chciałam, aby nasza drużyna wygrała ten mecz i walczyła dalej o najwyższe miejsca. Niestety, tego dnia to Budowlane okazały się lepszym zespołem. Zagrały swoją siatkówkę i to one były lepsze w tym spotkaniu.


🏐 NAJBLIŻSZY MECZ W STOLICY

🏐Pierwsza liga

10. kolejka, 17 listopada: Wisła Warszawa SA – Azoty Tarnów, godz. 18

Wstęp wolny

🏐TABELA PIERWSZEJ LIGI

1 7R Solna Wieliczka 8 24 24:4 686:555
2 Enea Energetyk 9 23 26:8 812:710
3 Grupa Azoty 9 19 24:15 865:794
4 Joker Mekro 9 18 21:14 802:750
5 KŚ AZS Politechniki 9 17 22:15 844:802
6 MKS Dąbrowa 8 16 19:11 695:599
7 Wisła Warszawa 9 16 20:14 751:684
8 SMS PZPS Szczyrk 9 14 18:16 720:726
9 AZS Uni Opole 9 11 17:20 781:800
10 BlueSoft Mazovia 9 8 14:23 792:848
11 Karpaty PWSZ 9 8 13:24 766:845
12 UKS Szóstka 9 6 11:23 710:783
13 WTS KDBS Bank 9 3 3:24 484:662
14 Budowlani 9 3 6:27 634:784

Archiwa

GALERIA

Wisła - Enea Energetyk

Najnowsze komentarze

WISŁA WARSZAWA S.A.

Facebook