• sekretariat@wisla-warszawa.pl

Stanisławczyk: cieszymy się, że w końcu rusza sezon pierwszej ligi

  • -

Stanisławczyk: cieszymy się, że w końcu rusza sezon pierwszej ligi

Trzy pierwsze mecze o stawkę, same zwycięstwa i tylko jeden stracony set. Wisła w bardzo dobrym stylu wygrała turniej I rundy Pucharu Polski w Świdnicy. Teraz Warszawskie Syreny rozpoczną sezon ligowy. W sobotę o godzinie 17 w hali OSiR Bemowo podopieczne trenera Dominika Stanisławczyka zmierzą się z SMS PZPS Szczyrk. 


– Na Dolnym Śląsku zrobiliśmy to, co mieliśmy. Wygraliśmy turniej i z tego jestem zadowolony. Rozegraliśmy w nim trzy dobre mecze. Z każdym kolejnym widać było postęp w naszej grze. Prezentowaliśmy się coraz lepiej, popełnialiśmy mniejszą liczbę własnych błędów. W ostatnim spotkaniu z Eneą Energetykiem tych pomyłek było już naprawdę niewiele. Do tego dążyliśmy od początku okresu przygotowawczego. Widać, że idziemy w dobrym kierunku. To wszystko przed rozpoczęciem rozgrywek ligowych wygląda naprawdę obiecująco – mówi trener Dominik Stanisławczyk.

– Mobilizacja w meczu z ekipą z Poznania była taka, jak powinna być. Wiedzieliśmy, że to jest spotkanie o być albo nie być w Pucharze Polski. Podeszliśmy do tego starcia bardzo solidnie i to wystarczyło, aby pokonać zespół z Wielkopolski.

W piątek nasz zespół niespodziewanie przegrał jednego seta w starciu z Polonią Świdnica. Wszystkie pozostałe partie w tym turnieju Wisła wygrała bardzo pewnie.

– Być może ten set to był dla nas zimny prysznic, który mógł nas trochę otrzeźwić przed kolejnymi meczami. W secie czwartym tamtego spotkania i kolejnych dwóch pokazaliśmy o wiele lepszą grę. Nie myliliśmy się w ataku i to wystarczyło na tych przeciwników. Zwycięstwo w tej imprezie było naszym obowiązkiem.

Rzadko zdarza się, aby taki turniej o stawkę był rozgrywany przed początkiem sezonu ligowego.

– To był pewien problem, bo nie szykowaliśmy się na niego jakoś szczególnie. Być może wyniki sparingów oraz nasza gra podczas okresu przygotowawczego, która nie była najlepsza wzbudziły mały niepokój. Puchar Polski jest dla nas bardzo ważny, chcemy w nim grać jak najdłużej i dojść wysoko. Ten turniej był zatem istotny. Na szczęście troszkę formy przyszło już na zmagania w Świdnicy i udało się go wygrać. Trochę spadł mi kamień z serca, bo to była pierwsza próba w sezonie.

W sobotę o godzinie 17 w hali OSiR Bemowo Wisła podejmie SMS PZPS Szczyrk. Wydaje się, że to wymarzony rywal na początek rozgrywek.

– Nie ma znaczenia, z kim gramy pierwsze spotkanie. Cieszymy się, że w końcu zaczynamy zmagania w lidze po tych dwóch miesiącach wymagających przygotowań. Tak to jednak zawsze musi wyglądać. Wpadamy teraz w rytm rywalizacji ligowej. W październiku mamy pięć kolejek do rozegrania. Dla nas absolutnie nie ma różnicy, z kim będziemy się mierzyć. Chcemy po prostu wygrywać wszystkie spotkania i prezentować się dobrze.

Niedzielny mecz przeciwko Enei Energetykowi Poznań warszawska drużyna rozegrała w jednym zestawieniu. Efekt był jak najbardziej udany.

– Zobaczymy, jak będzie wyglądała wyjściowa szóstka naszego zespołu. Do składu dojdzie jeszcze Mirjana Djurić, więc rywalizacja na pozycji atakującej wzrośnie. Dziewczyny, które grały najwięcej podczas turnieju w Świdnicy na pewno zasłużyły, aby teraz regularnie występować także w lidze. Zapowiada się ciekawa rywalizacja. Zawodniczka, która będzie się lepiej prezentować na treningach na pewno będzie grać w spotkaniach o stawkę – kończy szkoleniowiec naszego zespołu.

 

 


NAJBLIŻSZY MECZ W STOLICY

6. kolejka

Wisła - Karpaty

sobota, 4 listopada, godz. 18.30

>>>Bilety po 8 i 4 zł, Dzieci do lat 14 oraz emeryci i renciści - wstęp wolny.

TABELA PO 4 KOLEJCE

miejsce druyna mecze punkty
1 MKS Kalisz 4 11
2 Wisła  4 10
3 Enea 4 8
4 Joker 4 7
5 Karpaty 4 7
6 Uni 4 5
7 Solna 4 5
8 Radomka 4 5
9 KŚ AZS 4 5
10 Tarnów 3 3
11 SMS 3 1
12 AZS AWF 4 0

GALERIA

Wisła Warszawa – Joker Mekro

Archiwa

Kategorie

WISŁA WARSZAWA S.A.

Facebook