• sekretariat@wisla-warszawa.pl

Stanisławczyk: w najbliższym tygodniu będziemy szukać świeżości

  • -

Stanisławczyk: w najbliższym tygodniu będziemy szukać świeżości

Za Wisłą trzeci mecz towarzyski podczas okresu przygotowawczego. W piątek nasze zawodniczki w hali OSiR Bemowo pokonały 4:0 drugoligowy NOSiR Nowy Dwór Mazowiecki. W weekend siatkarki odpoczywają, a do zajęć wrócą w poniedziałek. To będzie pierwszy dzień treningów przed zbliżającym się turniejem w stolicy. Od najbliższego piątku do niedzieli podopieczne trenera Dominika Stanisławczyka zmierzą się z trzema wymagającymi przeciwnikami.


– Sparing z ekipą NOSiR na pewno był pożyteczny. To było coś innego niż trening. Ćwiczymy cały czas między sobą, a tu zmierzyliśmy się z drużyną trochę od nas inną. Z odmiennymi rozwiązaniami w ataku czy w obronie. To dla dziewczyn też jest także nowość w żmudnym procesie treningowym. To starcie się przydało. Znowu uwidoczniło się to, nad czym głównie chcemy pracować. Mówię tutaj o wystawie i o ataku z wysokiej piłki.  Niezbyt wiele było realizowanych rzeczy, o których myślimy i chcemy robić w czasie spotkań o stawkę. Ale każdy mecz to jest jakaś nauka. Wyciągamy wnioski na przyszłość – mówił trener Dominik Stanisławczyk. W weekend zawodniczki Wisły odpoczywają.

– Teraz postaramy się złapać świeżość. Widać, że w tym momencie tego nieco brakuje. Dziewczyny nie ruszają się zbyt szybko, ale teraz jest taki okres. One zdają sobie z tego sprawę, że tak to wygląda Najcięższy okres przygotowań za nami. Ten sparing był jego zakończeniem.

– Mnóstwo drużyn rozgrywa już turnieje, ale my się jeszcze na to nie zdecydowaliśmy. Postanowiliśmy tak, bo wiedzieliśmy, jak będziemy wyglądać właśnie teraz. Dlatego ten weekend przeznaczyliśmy na odpoczynek i regenerację. Od poniedziałku będziemy szukać świeżości, bo sezon coraz bliżej. Będą teraz trochę inne zajęcia. Postaramy się zwiększyć intensywność, a zmniejszać objętość. Chodzi o to, aby wszystkie rzeczy, które robiliśmy wcześniej wykonywać szybciej i pewniej.

W poprzednim tygodniu Wisła rozegrała dwa spotkania sparingowe w Łodzi z ŁKS. Stanisławczyk miał pewne zastrzeżenia do zachowania zawodniczek na parkiecie. Chodziło o ich ustawienie.

– Teraz jestem z tego elementu bardziej zadowolony, siatkarki lepiej ustawiały się w obronie. Dobrze staliśmy, ale brakuje trochę kontroli. Można to trochę zrzucić na zmęczenie i na to, że mięśnie do końca się jeszcze „nie słuchają”. Ale mam nadzieję, że to poprawimy. Na pewno, jeśli chodzi o taktykę, ustawienia systemu obrony było zdecydowanie lepiej.  Ważne jest to, że nie mamy żadnych kontuzji. Odpukać, wszystko idzie zgodnie z planem. Dziewczyny wprawdzie narzekają, że są zmęczone i coś je boli, ale nie są to urazy, którymi musimy się przejmować. Pracujemy wszyscy na sto procent. Myślę, że to świadczy też o tym, że plan, który przygotowaliśmy z moim asystentem Jakubem Krebokiem przed sezonem jest niezły i w miarę się sprawdza.

W dniach 15-17 sierpnia Wisła we własnej hali spotka się z trzema wymagającymi rywalami. To będzie pierwszy turniej w czasie tych przygotowań. Warszawianki spotkają się kolejno z MKS E.Leclerc Radomka Radom, Uni Opole oraz Jokerem Mekro Energoremont Świecie.

– Chcieliśmy zaprosić teoretycznie najmocniejsze zespoły pierwszej ligi, ale niektóre drużyny miały już inne plany. Sądzę jednak, że te które przyjadą będą rywalami z którymi, aby wygrać będziemy musieli się mocno skoncentrować. O to nam chodzi, aby w sparingach rywalizować z mocnymi, a nie łatwo zwyciężać – zakończył szkoleniowiec Warszawskich Syren.


NAJBLIŻSZY MECZ

Sezon 2017/2018

GALERIA

Wisła - KSZO IV mecz

Archiwa

Kategorie

WISŁA WARSZAWA S.A.

Facebook