• sekretariat@wisla-warszawa.pl

Stanisławczyk: wiem, że mogę liczyć na wszystkie zawodniczki w zespole

  • -

Stanisławczyk: wiem, że mogę liczyć na wszystkie zawodniczki w zespole

Piąte z rzędu zwycięstwo u siebie, a trzecie w ogóle odniosła w sobotę Wisła. Nasze siatkarki w ósmej kolejce pierwszej ligi pokonały 3:0 Grupę Azoty PWSZ Tarnów. W drugim secie było gorąco, ale Bemowskie Syreny pokazały wielką klasę. Trener Dominik Stanisławczyk wprowadził zawodniczki tego dnia rezerwowe i to był świetny ruch. 


W sobotę Wisła znowu miała okazję grać w bardzo dziwnym secie. Ostatnio w Opolu jedna odsłona zakończyła się wynikiem 25:7 dla naszego zespołu, a teraz w starciu z ekipą z Tarnowa mieliśmy niesamowity powrót w drugiej partii. Było w niej aż 19:12 dla rywalek. Wierzył Pan, że jeszcze uda się odwrócić losy tego seta?

Dominik Stanisławczyk: Wierzyłem. Już nie raz widziałem odwracanie losów seta nawet w jeszcze trudniejszej sytuacji niż ta nasza sobotnia. Strata siedmiu punktów została odrobiona, ponieważ przeprowadziliśmy udane zmiany. Asia Sobczak poprawiła skuteczność w ataku, a Kasia Mróz bardzo dobrze zagrała w bloku.

Tak niesamowicie wygrany set zwiększy jeszcze pewność siebie przed kolejnymi meczami?

Na pewno takie zwycięstwa budują pewność siebie, było to widać już w trzecim secie sobotniego spotkania. Tam od pierwszych akcji graliśmy skutecznie i wypracowaliśmy sobie przewagę. Kontrolowaliśmy tę partię do końca.

Zdziwił się Pan, że po pierwszym, łatwo wygranym secie, w drugim rywalki zagrały o wiele skuteczniej?

W siatkówce dopóki nie wygra się ostatniej akcji, niczego nie można być pewnym. W drugim secie tarnowianki bardzo dobrze prezentowały się na zagrywce, przez co pojawiły się u nas problemy ze skończeniem ataku.

Wspomniał Pan o zmianach w drugim secie, które okazały się znakomitym ruchem. Rezerwowe są siłą zespołu?

Mamy w zespole bardzo dobre zawodniczki, dlatego przed każdym meczem mam spory problem, aby wybrać tę najbardziej optymalną „szóstkę”. Te siatkarki, które w danym dniu są rezerwowymi są zawsze gotowe, aby pomóc zespołowi. Ja natomiast wiem, że robiąc zmianę, mogę liczyć na poprawę gry.

W sobotę w drugiej partii zdjął Pan z parkietu m.in. świetnie ostatnio grającą Magdę Jurczyk. W drużynie mamy nadal trzy środkowe. Nie obawia się Pan, że w momencie ewentualnej kontuzji jednej z nich może być problem?

Nie myślę o tym, co się może stać. Pracujemy nad tym, aby maksymalnie zminimalizować ryzyko urazu. Na razie nam się to udaje i oby było tak dalej.

Nasza atakująca Mirjana Djurić po meczu mówiła, że drużyna jest coraz lepsza i że teraz nie przydarzyłyby się dwie porażki na wyjazdach. Też tak myślisz?

Jestem tego samego zdania. Widać w naszej grze postęp. Pewnie pokonujemy naszych ostatnich rywali, ale prawdziwa weryfikacja naszych umiejętności dopiero przed nami.


NAJBLIŻSZY MECZ W STOLICY

14. kolejka

Wisła - Solna Wieliczka

sobota, 6 stycznia, Hala OSiR Bemowo, ul. Obrońców Tobruku 40.

>>>Bilet normalny 8 zł, a ulgowy 4 zł, Dzieci do lat 14 oraz emeryci i renciści, a także członkowie Klubu Kibica – wstęp wolny.

TABELA PO 12. KOLEJCE

miejsce drużyna mecze punkty
1 MKS Kalisz 12 33
2 Wisła 12 31
3 Solna 12 23
4 Radomka 12 23
5 Enea 12 19
6 Joker 12 18
7 KŚ AZS 12 17
8 Tarnów 12 15
9 Karpaty 12 15
10 SMS 12 13
11 Uni 12 7
12 AZS AWF 12 2

GALERIA

Wisła – Enea Energetyk Poznań

Archiwa

Kategorie

WISŁA WARSZAWA S.A.

Facebook