• sekretariat@wisla-warszawa.pl

Świetny start finału. Wisła nie dała szans Jokerowi

  • -

Świetny start finału. Wisła nie dała szans Jokerowi

Bemowskie Syreny jeszcze nigdy nie przegrały w Świeciu i ta niesamowita seria została podtrzymana w znakomitym stylu w sobotę. Wisła w pierwszym spotkaniu finału pierwszej ligi pokonała Jokera Mekro Energoremont 3:1 (25:23, 22:25, 25:23, 25:17). Nasza drużyna pokazała ponownie niesamowitą waleczność i poświęcenie. W niedzielę drugie starcie. Początek o godz. 17 – korespondencja ze Świecia.

Dla Wisły to było czwarte spotkanie w ciągu zaledwie siedmiu dni. W ostatnich dniach “wolne” były tylko wtorek, czwartek i piątek. Dwa z tych dni przeznaczone były jednak na dojazdy, najpierw do Tarnowa, a teraz do Świecia. Mimo zmęczenia, warszawianki pokazały klasę.

Od początku widać było, kto kontroluje wydarzenia na parkiecie. Nasza drużyna prowadziła 16:12, by wprawdzie po kilku minutach przegrywać chwilowo 18:19. Końcówka znów była jednak dobra. Na zagrywce znakomicie pokazała się Agnieszka Banasiak. Wisła miała cztery piłki setowe (24:20). Stołeczne wykorzystały ostatnią szansę. Zrobiła to Katarzyna Marcyniuk atakiem z lewego skrzydła.

W drugim nieco lepiej grały miejscowe. Wisła przegrywała 12:16, ale po trzech punktach z rzędu znów złapała kontakt. Końcówka była jednak lepsza dla miejscowych. Po ataku Pauliny Majkowskiej miejscowe miały trzy okazje, aby wygrać drugą partię (24:21). Wykorzystały drugą. To nie popsuło planu taktycznego stworzonego na to widowisko przez nasz sztab trenerski.

Kolejny set rozpoczął się od pewnego prowadzenia Wisły 7:4. Gospodynie odrobiły część strat, ale potem sprawy w swoje ręce wzięła Żaneta Baran (14:11). Potem trwała wyrówna walka. Niezwykle ważne akcje skończyły Baran i Mikołajewska (23:21). Za chwilę po kolejnym ataku Baran Bemowskie Syreny miały pierwszą piłkę setową (24:22). Udało się przy drugiej szansie po niezwykle długiej akcji. Punkt zdobyła Połeć. W tej odsłonie nasze siatkarki popełniły aż sześć błędów w polu serwisowym, ale na szczęście nie miało to znaczenia.

W czwartym secie odblokowała się Marcyniuk i nasza ekipa prowadziła 7:3. Potem po serwisach Lewandowskiej Wisła wygrywała już 11:5. Do końca nic już się nie zmieniło. Po akcji dobrze serwującej również Baran było 16:6. Po kilku kolejnych minutach 21:11. Przyjezdne były niezwykle konsekwentne. W obronie znów pięknie prezentowała się Alicja Marcyniuk. Ważne punkty zdobywała Mikołajewska. Nasze zawodniczki miały wszystko pod kontrolą. Drugą piłkę meczową wykorzystała Połeć (25:17). Środkowa łącznie zdobyła 20 punktów. Najwięcej 24 zanotowała Baran.

W niedzielę o godz. 17 drugie spotkanie w tej parze.

Joker Mekro Energoremont Świecie – Wisła Warszawa 1:3
(23:25, 25:22, 23:25, 17:25)

Joker: Kukulska, Brzoska, Miechowicz, Wenerska, Fojucik, Majkowska, Żurawska (libero) oraz Nowacka, Sieradzka, Ociepa i Dąbrowska
Wisła: Baran, Marcyniuk, Lewandowska, Mikołajewska, Połeć, Nowgorodczenko, Markiewicz (libero) oraz Banasiak


GALERIA

Wisła – UKS Szóstka 15.12.2018 r.

WISŁA WARSZAWA S.A.

Facebook