• sekretariat@wisla-warszawa.pl

Udało się dosolić, ważne by teraz tego nie …, by nie dodać za dużo pieprzu

  • -

Udało się dosolić, ważne by teraz tego nie …, by nie dodać za dużo pieprzu

Jesteśmy po pierwszym spotkaniu półfinałowym między Wisłą Warszawa, a WTS Solna Wieliczka. Na razie humory w naszej drużynie są znakomite, a wszystko dzięki gładkiej wygranej 3:0. Już w sobotę czas na kolejne spotkanie. Początek o godzinie 20:00. Awans wywalczy drużyna, która wygra 2 mecze. Ewentualny trzeci mecz zostanie rozegrany w niedzielę o 17:00 w naszej hali.

Oglądając materiał, przygotowany przez TVP Kraków, podsumowujący pierwszy mecz półfinałowy ciężko nie odnieść wrażenia, że dziennikarze z południa Polski już postawili krzyżyk na Solnej.
Gospodynie nie miały żadnych argumentów w tej rywalizacji. Sen o awansie najprawdopodobniej się skończył – tak relacjonowali pierwszy mecz.
I rzeczywiście patrząc na to jak wyglądał ostatni mecz (w pierwszym secie Solna ledwo wyszła z „dychy”, w kolejnych zgromadziła 15 i 16 punktów) i mając w pamięci, że w sezonie zasadniczym to Wisła dwukrotnie triumfowała, to ciężko być pozytywnie nastawionym do drugiego meczu w Warszawie. Wszystko jest zatem w głowach i to nie tylko siatkarek z Wieliczki, ale też i naszych zawodniczek. Bo wcale nie będzie łatwo podejść z pełną koncentracją do drugiego meczu, jeśli w pierwszym rywal łącznie zdobył 42 punkty.

Mi nie jest łatwo się koncentrować w takich momentach, ale wiem że musimy podejść w pełni skupione, aby rywal nie poczuł szansy. Bo wtedy w niedzielę byłaby już prawdziwa nerwówka – mówiła przed meczem środkowa Wisły Anna Łozowska.

Jeśli natomiast chodzi o zawodniczki Solnej to pytanie jest jedno. Czy po takiej porażce będą umiały się jeszcze podnieść? Jak pokazuje sport i to na tym najwyższym poziomie, nie ma takich sytuacji, których się nie da odkręcić. Przypomnijmy chociażby ostatni dwumecz w 1/8 finału piłkarskiej Ligi Mistrzów między PSG i Barceloną (w pierwszym meczu Francuzi wygrali 4:0, w drugim to Hiszpanie zwyciężyli 6:1 i zapewnili sobie awans do ćwierćfinału). Sytuacja Solnej jest jeszcze lepsza, bo zawodniczki prowadzone przez trener Katarzynę Wąsowską nie muszą w sobotę wygrać wysoko. Wystarczy nieznaczna wygrana i powtórzenie tego wyniku w niedzielę. Dlatego mimo, że w pierwszym meczu Wisła „dosoliła” Solnej i wszystko wydaje się pozamiatane, to ważne by w najbliższą sobotę tego nie …, by nie dodać za dużo pieprzu.


NAJBLIŻSZY MECZ W STOLICY

9. kolejka

AZS AWF - Wisła

niedziela, 26 listopada, godz. 18.30, Hala Gier AWF przy Marymonckiej 34

TABELA PO 8. KOLEJCE

miejsce drużyna mecze punkty
1 MKS Kalisz 8 23
2 Wisła 8 19
3 Enea 8 16
4 Radomka 8 15
5 Solna 8 14
6 Joker 8 13
7 SMS 8 12
8 Tarnów 8 10
9 Karpaty 8 8
10 KŚ AZS 8 7
11 Uni 8 6
12 AZS AWF 8 1

GALERIA

Wisła – Karpaty Krosno 2017

Archiwa

Kategorie

WISŁA WARSZAWA S.A.

Facebook