• sekretariat@wisla-warszawa.pl

W meczu z Chemikiem siatkarki Wisły stanęły na wysokości zadania

  • -

W meczu z Chemikiem siatkarki Wisły stanęły na wysokości zadania

Siatkarki Wisły, choć nie awansowały do półfinału rozgrywek o Puchar Polski, mogą z satysfakcją  wspominać ćwierćfinałowy mecz z mistrzyniami kraju, zawodniczkami Chemika Police. Podjęły bowiem walkę z faworytkami, przeprowadziły wiele bardzo dobrych akcji i wygrały jednego seta. Jak na drużynę, która gra na razie w pierwszej lidze, to całkiem niemało.


To nie tak miało być. Oczywiście, siatkarki Chemika awansowały do kolejnej fazy rozgrywek o Puchar Polski, sukces osiągnęły jednak z większym trudem niż to wstępnie w Policach przewidywano. I w związku z tym przyjezdna ekipa popadła w drobne, logistyczne kłopoty.

Przez to, że warszawski zespół dzielnie stawiał im opór, mecz trwał ponad półtorej godziny. No i doprowadziło to do komplikacji. Biorąc pod uwagę te okoliczności oraz odległość oraz czas podróży, dwóch kierowców którzy przyjechali z zespołem Chemika autokarem, nie mogło prowadzić busa z powrotem. I zaistniała potrzeba ściągnięcia dla nich wsparcia.

Historia ta pokazuje najlepiej, jak potraktowano w Policach pucharowy mecz z warszawiankami. I jak ostatecznie to spotkanie się potoczyło.

Pierwszy set, choć rozpoczął się udanie dla naszej drużyny, od stanu 7:5 dla Wisły zaczął już przebiegać pod dyktando Chemika. Druga partia to również pewna gra mistrzyń Polski, choć zaznaczmy po raz kolejny – przez cały czas siatkarki warszawskiego zespołu walczyły na całego, próbując za wszelką cenę dotrzymywać kroku przeciwniczkom.

No i wreszcie warszawskie Syreny zaliczyły popisowy występ w trzecim secie. Może zwycięstwo w tej odsłonie ułatwiło stołecznym zawodniczkom rozluźnienie w ekipie gości, ale jedno nie podlega dyskusji: Wisła rozegrała tę partię koncertowo. Świetna postawa Joanny Sobczak, pełna poświęcenia gra Magdaleny Saad, pewność siebie Anny Łozowskiej, perfekcja w rozegraniu Eleny Nowgorodczenko i spokój Aleny Laziuk przyniosły naszemu zespołowi zasłużony sukces.

Były takie momenty w trzecim secie, gdy rywalki stawały się bezradne i nawet przerwy, o które prosił Jakub Głuszak, niewiele zmieniały w ich sytuacji. Atmosfera w hali przy ul. Obrońców Tobruku 40 była fantastyczna, tak jak gra wiślaczek.

Może brzmi to ciut pompatycznie, ale z drugiej strony nie są to komplementy prawione na wyrost. W trzeciej partii liderki pierwszej ligi grały bowiem z mistrzyniami Polski jak równy z równym, więcej – były od nich lepsze.

Zaczęło się od prowadzenia 6:4, a później było 9:7 i 13:9. W pewnym momencie przewaga gospodyń wynosiła nawet 8 punktów.

Ostatecznie w półfinale rozgrywek o Puchar Polski wystąpi Chemik Police. Niespodzianki więc nie było. Kibice Wisły mogą jednak czuć satysfakcję. Wisła, biorąc pod uwagę to co zaprezentowała w poniedziałek 30 stycznia 2017 w hali na warszawskim Bemowie, pokazała że pasuje już do Orlen Ligi.

Wisła Warszawa – Chemik Police 1:3 (14:25, 22:25, 25:19, 16:25)

Wisła: Laziuk, Łozowska, Ciaszkiewicz-Lach, Nadziałek, Hatala, Sobczak, Saad (libero) oraz Nowgorodczenko i Wellna.

Chemik: Werblińska, Bednarek-Kasza, Smarzek, Veljković, Wołosz, Zaroślińska, Krzos (libero) oraz Montano, Gajgał-Anioł, Bełcik, Blagojević i Jagieło.

Foto: Jacek Ufnal


🏐 NAJBLIŻSZY MECZ W STOLICY

🏐 LSK

Wisła - Volley Wrocław
12 października 2019 roku
Arena Ursynów

Archiwa

GALERIA

Wisła – UKS Szóstka 15.12.2018 r.

Najnowsze komentarze

  • tomek o
  • Stanisław Adam... o

WISŁA WARSZAWA S.A.

Facebook