• sekretariat@wisla-warszawa.pl

Warszawskie Syreny nowym liderem pierwszej ligi!

  • -

Warszawskie Syreny nowym liderem pierwszej ligi!

Takiego wyniku pragnęły zawodniczki i kibice naszego zespołu. Kolejny w ciągu niespełna miesiąca mecz z Budowlanymi i drugie wspaniałe zwycięstwo. W grudniu w stolicy Wisła pewnie pokonała ekipę z Torunia, a w sobotę na parkiecie rywalek wygrała w taki sam sposób. Warszawskie Syreny po kapitalnej grze zwyciężyły 3:1 (25:18, 18:25, 29:27, 25:21) i z 29 punktami na koncie objęły prowadzenie w tabeli pierwszej ligi. Najlepszą zawodniczką spotkania została uznana nasza rozgrywająca Elena Nowgorodczenko.


W mieście Kopernika to starcie zapowiadano jako walkę o pozycję lidera. Do hali bocznej Areny Toruń przyszło wielu kibiców, którzy liczyli na rewanż gospodyń za niedawną porażkę na Bemowie i powrót na pierwsze miejsce w tabeli.

– W tamtym spotkaniu moje zawodniczki myślały, że mecz sam się wygra, a tak nie było. Przeszły trochę obok spotkania. Teraz liczę, że będzie inaczej – mówi trener KT7 CNC Budowlanych Mariusz Soja.

Warszawskie Syreny pojechały na ten mecz pewne siebie. Ostatnie zwycięstwa i brak porażki od początku listopada sprawiły, że przed naszym zespołem także pojawiła się szansa na awans na pierwszą pozycję. Po przebiegu spotkania można stwierdzić, że ta możliwość bardziej sparaliżowała gospodynie niż nasze zawodniczki.

Pierwsza partia w wykonaniu siatkarek trenera Mirosława Zawieracza była znakomita. Bardzo mało było błędów własnych. Dobrze prezentowała się Justyna Sachmacińska. Wisła spokojnie kontrolowała przebieg seta, ale w pewnym momencie torunianki zbliżyły się na punkt (17:18). Wtedy o przerwę na żądanie poprosił nasz szkoleniowiec. Po niej, na parkiecie istniała już tylko jedna drużyna. Przy wyniku 21:17 dla warszawianek rywalki zdobyły wprawdzie punkt, ale jak się potem okazało więcej nie były już w stanie. Trzy akcje z rzędu w kapitalny sposób pod siatką zakończyła Nowgorodczenko. Najpierw zbijała, a potem dwa razy mijała rywalki z drugiej piłki. Przy rezultacie 24:18 pierwszą okazję na wygrania seta wykorzystała kapitan Barbara Włodarczyk. Nikt z kibiców gospodyń nie spodziewał się takiego scenariusza.

Budowlane nie załamały się. Dobrze rozpoczęły drugiego seta. W naszym zespole nieco gorzej funkcjonowało przyjęcie, a miejscowe siatkarki rozkręcały się z każdą kolejną akcją. Po ataku Eweliny Ryznar było 9:3 dla torunianek. Wtedy świetnie zaczęła serwować Monika Kutyła i Syreny zbliżyły się na punkt (8:9).  Wtedy zawodniczki Soi znowu przyspieszyły. Po kilku minutach było już 18:10 dla gospodyń. Do końca tej partii trwała walka punkt za punkt. Ostatecznie było 25:18.

Niesamowity przebieg miał trzeci set. Jak się później okazało, był on decydujący dla wyniku tego spotkania. Torunianki kontynuowały dobrą z poprzedniej odsłony. Prowadziły 7:2, a potem po ataku Jaroszewicz już 17:12. Wtedy na parkiecie pojawiła się Magdalena Saad. Nasza przyjmująca nie dość, że świetnie serwowała, to jeszcze była bardzo skuteczna w ataku. Po kilku minutach był remis (18:18). Za chwilę koncert dała ponownie Włodarczyk, która skończyła cztery akcje z rzędu. To jednak Budowlane miały pierwszą piłkę na zakończenie tej partii. W niewiarygodny sposób, atakując praktycznie z miejsca obroniła ją Monika Kutyła. Po kolejnej świetniej akcji naszej atakującej to Wisła miała pierwszą piłkę setową (26:25). Nie udało się jej wykorzystać, tak samo jak następnej. Udało się za trzecim razem. Zwycięski punkt zdobyła Włodarczyk.

Czwarta odsłona była ostatnią. Gospodynie długo toczyły wyrównaną walkę. Potem nasz zespół uzyskał kilka punktów przewagi (16:12, 20:15) i wtedy jeszcze raz torunianki się zbliżyły (20:19). Końcówka należała już tylko do Warszawskich Syren. Genialnie w defensywie prezentowała się Paulina Biranowska, a ważne punkty zdobyła z środka Monika Naczk, którą wcześniej świetnie wspierała Ivana Isailović. Po ataku Włodarczyk warszawianki miały pierwszą piłkę meczową (24:20). Za drugą okazją wykorzystała ją Naczk (25:21). Trzy punkty pojechały zatem do stolicy.

Fot. Oficjalny fanpage Budowlanych ToruńWarto odnotować udane wejścia Sandry Zaczkowskiej, która w ważnych momentach dobrze serwowała.

Przed świętami Bożego Narodzenia Wisła wygrała z Budowlanymi w takim samym stosunku, a więc 3:1. Wtedy nasze siatkarki pokonały ówczesne liderki. Teraz to warszawianki awansowały na pierwsze miejsce.

Po tym spotkaniu stołeczna ekipa ma na koncie 29 punktów w 12 meczach. Drugi ŁKS ma 28 “oczek”, a trzeci zespół Budowlanych Toruń 27.

W najbliższą sobotę w hali OSiR Bemowo przy Obrońców Tobruku 40 zagramy z drużyną SMS Szczyrk. Początek meczu wyjątkowo o godzinie 14.

KT7 CNC Budowlani Toruń – Wisła Warszawa 1:3 (18:25, 25:18, 27:29, 21:25)

Wisła: Nowgorodczenko, Isailović. Włodarczyk, Kutyła, Sachmacińska, Naczk, Biranowska (libero) – Saad, Nowak, Manikowska-Wawrzyniak, Zaczkowska.

Fot. Facebook.com/KT7 CNC Budowlani  Toruń


 


🏐 NAJBLIŻSZY MECZ W STOLICY

🏐Pierwsza liga

29 września 2018 roku

Wisła - BlueSoft Mazovia Warszawa

🏐TABELA PIERWSZEJ LIGI

GALERIA

Wisła - Enea Energetyk

Archiwa

Kategorie

WISŁA WARSZAWA S.A.

Facebook