• sekretariat@wisla-warszawa.pl

Wisła czwarty raz z rzędu nie dała Karpatom najmniejszych szans

  • -

Wisła czwarty raz z rzędu nie dała Karpatom najmniejszych szans

Nieco ponad rocznej tradycji stało się zadość. W poprzednim sezonie Wisła trzykrotnie wygrywała z Karpatami Krosno bez straty seta. Teraz było podobnie. W sobotę w szóstej kolejce pierwszej ligi siatkówki kobiet podopieczne trenera Dominika Stanisławczyka pokonały zespół z województwa podkarpackiego 3:0 (25:20, 25:16, 25:14). Starcie trwało tylko 75 minut. Najlepszą zawodniczką spotkania została wybrana Magdalena Jurczyk.


W hali OSiR Bemowo zmierzyły się zespoły, które w ostatniej kolejce przegrywały. Karpaty na własnym parkiecie uległy po pięciosetowym boju Radomce Radom, a Wisła na wyjeździe nie sprostała liderowi, a więc MKS Kalisz (0:3).

Nasz trener Dominik Stanisławczyk ponownie nieco zaskoczył wyjściowym zestawieniem. W pierwszej szóstce zobaczyliśmy Martę Wellnę na przyjęciu i  środkową Magdalenę Jurczyk. Dla tej drugiej zawodniczki to był bardzo ważny mecz, bo właśnie w Karpatach 22-latka spędziła ostatnie trzy sezony. Widać było, że od początku jest mocno zmotywowana.

Nieco lepiej zaczęły przyjezdne, które prowadziły 10:8 i 14:12. Nasza ekipa szybko odrobiła straty, w czym pomogła przerwa na żądanie. Po bloku na Mirjana Djurić jeszcze raz przyjezdne prowadziły 16:15. Kolejne trzy akcje to znakomita postawa naszych zawodniczek w obronie i dobre ataki Djurić. Wspaniale serwowała Nowgorodczenko, więc po kilku minutach Wisła wygrywała już 22:16. Dwie piłki setowe Karpatki obroniły, ale przy trzeciej nie mogły wiele zrobić po ataku Wellny z lewego skrzydła (25:20).

W następnej partii Wisła odskoczyła na kilka punktów przewagi po kolejnej serii dobrych zagrywek Nowgorodczenko. Jednak atak Darii Szczyrby sprawił, że krośnianki przegrywały tylko 10:11. Wtedy na parkiecie pojawiły się w naszej ekipie atakująca Monika Kutyła i rozgrywająca Katarzyna Nadziałek. Od tego momentu na parkiecie rządziła nasza drużyna. Po kolejnym punkcie Kutyły gospodynie prowadziły 22:14. To była naprawdę dobra zmiana zawodniczki, która przed tym sezonem wróciła do Wisły po rocznym pobycie w Budowlanych Toruń. W tej części nie pomyliła się w ataku ani razu.

Po bloku punktowym Katarzyny Połeć Bemowskie Syreny miały pierwszą z dziewięciu szans na wygranie seta (24:15). Partię udało się wygrać za drugim razem, a ostatni punkt zdobyła Joanna Sobczak.

Początek trzeciej odsłony miał podobny przebieg jak dwóch poprzednich. Trwała wyrównana walka mniej więcej do momentu, gdy oba zespoły miały na koncie po dziewięć punktów. Potem gospodynie spokojnie kontrolowały przebieg kolejnych akcji. Po błędzie rywalek i kolejnym dobrym bloku szybko zrobiło się 16:9. Warto zauważyć dobre zagrywki Jurczyk. Warszawianki spokojnie powiększały przewagę. Wychodziło wszystko. Po kiwce Połeć gospodynie miały pierwszą z 12 piłek meczowych (24:12). Wykorzystały trzecią, a zrobiła to kolejna rezerwowa Katarzyna Marcyniuk.

Warszawianki mają na koncie cztery zwycięstwa i dwie porażki. To daje im 13 punktów.

W Święto Niepodległości Wisła zmierzy się na wyjeździe z Uni Opole, a więc zespołem, którym graliśmy we wrześniu w sparingu w Warszawie.


Wisła Warszawa – Karpaty Krosno 3:0 (25:20, 25:16, 25:14)

Wisła: Wellna, Jurczyk, Połeć, Nowgorodczenko, Sobczak, Djurić, Saad (libero) – Kutyła, Nadziałek, Marcyniuk, Kucińska.


NAJBLIŻSZY MECZ W STOLICY

9. kolejka

AZS AWF - Wisła

niedziela, 26 listopada, godz. 18.30, Hala Gier AWF przy Marymonckiej 34

TABELA PO 8. KOLEJCE

miejsce drużyna mecze punkty
1 MKS Kalisz 8 23
2 Wisła 8 19
3 Enea 8 16
4 Radomka 8 15
5 Solna 8 14
6 Joker 8 13
7 SMS 8 12
8 Tarnów 8 10
9 Karpaty 8 8
10 KŚ AZS 8 7
11 Uni 8 6
12 AZS AWF 8 1

GALERIA

Wisła – Karpaty Krosno 2017

Archiwa

Kategorie

WISŁA WARSZAWA S.A.

Facebook