• sekretariat@wisla-warszawa.pl

Wisła ponownie nie pozostawiła poznaniankom złudzeń

  • -

Wisła ponownie nie pozostawiła poznaniankom złudzeń

Dokładnie 1 października na zakończenie turnieju w ramach I rundy rozgrywek o Puchar Polski w Świdnicy Wisła zmierzyła się z Eneą Energetykiem. Spotkanie to decydowało o tym, kto wygra pucharowe zmagania. Wtedy Wisła pewnie zwyciężyła 3:0 (25:22, 25:16, 25:21). Teraz po nieco ponad dwóch miesiącach obie ekipy spotkały się w 10. kolejce zaplecza LSK. W sobotę w hali OSiR Bemowo nasze zawodniczki ponownie nie dały szans siatkarkom z Wielkopolski. Jeszcze raz wygrały z beniaminkiem pierwszej ligi 3:0 (25:17, 25:19, 25:15). Jednostronne widowisko trwało 75 minut, a tytuł MVP otrzymała Joanna Sobczak.


Wisła ma ostatnio bardzo dobrą serię. Podopieczne Dominika Stanisławczyka w czterech poprzednich meczach zdobyły komplet 12 punktów. Tym razem ich rywalkami były poznanianki, które także zanotowały w ostatnim czasie sporo zwycięstw. W tabeli Enea Energetyk zajmował przed tą kolejką trzecią lokatę, a więc był o miejsce za Bemowskimi Syrenami. Nasze siatkarki w dziewięciu spotkaniach wywalczyły jednak 22 punkty, a sobotnie przeciwniczki pięć mniej.

– Sobotni rywal jest naszym sąsiadem w tabeli, więc na pewno to będzie trudne spotkanie. Tak też było na początku października, gdy rywalizowaliśmy z Eneą w Pucharze Polski. Wtedy udało się wygrać bez straty seta i teraz zrobimy wszystko, aby ten wynik powtórzyć – zapowiadał trener Stanisławczyk. Okazało się, że jego przewidywania odnośnie trudności meczu nie do końca się sprawdziły.

Od początku widać było, kto jest zdecydowanie lepszym zespołem. Wisła, która gra teraz o wiele lepiej niż w pierwszych kolejkach prezentowała ciekawą i skuteczną siatkówkę. W pierwszym secie przeciwniczką udało się zdobyć tylko 17 punktów.

Wyrównana walka trwała do stanu 9:9. Potem gospodynie zdobyły pięć punktów z rzędu, brylowała Katarzyna Mróz, która świetnie grała w ataku i blokiem. Pierwsza i druga przerwa na żądanie przyjezdnych nie przyniosła efektu. Wisła prowadziła 17:12, a po ataku Joanny Sobczak już 21:14. Pierwszą piłkę setową wykorzystała Marta Wellna.

W drugiej odsłonie Enea była blisko nieco dłużej, bo do stanu 11:11. Potem cztery punkty po kolei, w tym dwa Sobczak sprawiły, że już do końca partii warszawianki utrzymywały spokojną przewagę. Ostatecznie atak Mróz zakończył seta wygranego tym razem 25:19.

Trzecia odsłona zgodnie z przewidywaniami okazała się ostatnią. Widać było, że dwie przegrane części mocno podłamały przyjezdne. Tym razem świetna gra Wisły sprawiła, że już szybko na początku przewaga stała się bezpieczną.  Bardzo pewnie prezentowały się wszystkie zawodniczki. Wynik 25:15 po ataku kapitan Karoliny Ciaszkiewicz-Lach mówi wszystko o przebiegu tej partii. Nasze Bemowskie Syreny od początku do końca dominowały w każdym elemencie.

To był chyba najlepszy mecz naszej ekipy przed własną widownią w tym sezonie.

Tym samym wygrały nie tylko piąty raz z rzędu, ale także nadal pozostają niepokonane na własnym parkiecie. W sobotę odniosły szóste zwycięstwo w tym sezonie.

Teraz czas na wyjazdowe spotkanie z Radomką Radom. To już w najbliższą środę, 6 grudnia.

Wisła Warszawa – Enea Energetyk Poznań 3:0 (25:17, 25:19, 25:15)

Wisła: Mróz, Ciaszkiewicz-Lach, Połeć, Nadziałek, Sobczak, Djurić, Saad (libero) – Wellna, Jurczyk.


🏐 NAJBLIŻSZY MECZ W STOLICY

🏐Pierwsza liga

29 września 2018 roku

Wisła - BlueSoft Mazovia Warszawa

🏐TABELA PIERWSZEJ LIGI

GALERIA

Wisła - Enea Energetyk

Archiwa

Kategorie

WISŁA WARSZAWA S.A.

Facebook