• sekretariat@wisla-warszawa.pl

Wyjazdowa niemoc przełamana w imponującym stylu

  • -

Wyjazdowa niemoc przełamana w imponującym stylu

Zaledwie 75 minut potrzebowały zawodniczki Wisły do odniesienia pierwszego w sezonie zwycięstwa na wyjeździe. W sobotę w siódmej kolejce nasza drużyna wygrała w Opolu z ekipą Uni 3:0 (25:15, 25:19, 25:7). Wynik ostatniego seta przejdzie prawdopodobnie do historii nie tylko tego sezonu. Bemowskie Syreny jeszcze nigdy w pierwszej lidze tak wysoko nie wygrały partii. Najlepszą zawodniczką została wybrana po raz drugi z rzędu środkowa Magdalena Jurczyk. 18 listopada przed własną widownią nasza drużyna zagra z zespołem z Tarnowa. 


Wisła czekała na ten sukces. Dwa pierwsze spotkania na wyjeździe zakończyły się bowiem jej przegranymi. Najpierw po zaciętej walce, minimalnie warszawianki 2:3 uległy Solnej Wieliczka. Potem przegrały 0:3 z liderem tabeli, a więc MKS Kalisz.

Teraz wydawało się, że wyjazd do Opola będzie idealną szansą na przełamanie i tak właśnie było. Uni to beniaminek pierwszej ligi, który dotychczas wygrał dwa mecze. Co ciekawe, oba na wyjeździe. Pozostałe trzy u siebie przegrał. I tak samo było także i teraz.

– Wiadomo, że każda porażka w jakiś sposób zostaje w głowie, ale należy wyciągnąć wnioski i skupić się na kolejnych meczach – mówiła przed starciem środkowa Magdalena Jurczyk.

Słowa 22-letniej zawodniczki znakomicie sprawdziły się w Opolu. Od początku nasze siatkarki pokazywały, że to one, a nie opolanki są kandydatkami do awansu. W pierwszej partii miejscowe siatkarki zdobyły 15 punktów. Wyrównana walka trwała w niej do stanu 8:8. Potem nasza ekipa sukcesywnie powiększała przewagę. Znakomicie wyglądała gra na środku. Punktowały Magdalena Jurczyk oraz Katarzyna Mróz.

Druga odsłona tak naprawdę od początku przebiegała pod dyktando gości. Nadal skuteczna była Jurczyk, a ze skrzydeł atakowała Mirjana Djurić. Dobrze funkcjonował także blok. Wisła miała siedem piłek setowych, a wykorzystała trzecią (25:19).

Trzeci set był ostatni i na długo zostanie zapamiętany przez oba zespoły. Gospodynie zapewne jak najszybciej chciałyby o nim zapomnieć, a przyjezdne zapewne długo jeszcze będą go wspominać. Wisła wygrała tę odsłonę 25:7, choć na początku było 2:1 dla ekipy Uni. Potem przyjezdne wygrały 12 kolejnych akcji. Po ataku Djurić było już nawet 16:3. Później warszawianki prowadziły 21:6. Ostatecznie pierwszą z 17 piłek meczowych wykorzystała punktowym blokiem Katarzyna Marcyniuk. Nasza młoda przyjmująca po raz drugi zdobyła decydujący punkt. Tak samo było ostatnio w stolicy przy okazji spotkania z Karpatami.

Tak naprawdę w tej części opolanki szybko straciły ochotę do walki i nadzieję na dobry wynik. Popełniały mnóstwo banalnych błędów.

Tym samym powtórzył się rezultat z września. Wtedy Wisła również bez straty seta pokonała Uni podczas turnieju towarzyskiego w stolicy.

Stołeczny zespół wygrał zatem piąty mecz w sezonie. Ma też na koncie dwie porażki i z dorobkiem 16 punktów zajmuje drugie miejsce w tabeli.

Teraz przed Bemowskimi Syrenami wolna niedziela, a od poniedziałku powrót do zajęć. W sobotę 18 listopada w hali OSiR Bemowo spotkanie z kolejnym z beniaminków zaplecza Ligi Siatkówki Kobiet. Wisła podejmie PWSZ Tarnów.

Uni Opole – Wisła Warszawa 0:3 (15:25, 19:25, 7:25)

Wisła: Jurczyk, Mróz, Ciaszkiewicz-Lach, Nowgorodczenko, Sobczak, Djurić, Saad (libero) – Marcyniuk, Kutyła, Nadziałek, Kucińska (libero).


NAJBLIŻSZY MECZ W STOLICY

9. kolejka

AZS AWF - Wisła

niedziela, 26 listopada, godz. 18.30, Hala Gier AWF przy Marymonckiej 34

TABELA PO 8. KOLEJCE

miejsce drużyna mecze punkty
1 MKS Kalisz 8 23
2 Wisła 8 19
3 Enea 8 16
4 Radomka 8 15
5 Solna 8 14
6 Joker 8 13
7 SMS 8 12
8 Tarnów 8 10
9 Karpaty 8 8
10 KŚ AZS 8 7
11 Uni 8 6
12 AZS AWF 8 1

GALERIA

Wisła – Karpaty Krosno 2017

Archiwa

Kategorie

WISŁA WARSZAWA S.A.

Facebook